W wojnie w Donbasie walczy batalion, który swoją nazwę zawdzięcza stalkerom znanym z serii Metro

Wrzucił Ciekawostek - czwartek, 31 stycznia 2019

Arsen Siergiejewicz Pawłow był rosyjskim dowódcą wojskowym, który w trwającej nieprzerwanie od blisko pięciu lat wojny w Donbasie stanął po stronie samozwańczej Donieckiej Republiki Ludowej. Jego militarne doświadczenie okazało się przydatne dla separatystów walczących z wojskami ukraińskimi, a sam Pawłow - aktywnie biorący udział w starciach od początku konfliktu, czyli od 6 kwietnia 2014 roku - stanął na czele batalionu Sparta i dochrapał się rangi pułkownika. Prywatnie Motorola, bo takim pseudonimem posługiwał się mężczyzna, był wielkim fanem gier komputerowych, w szczególności serii Metro. Dość powiedzieć, że wspomniany już batalion został nazwany tak na cześć zakonu wymyślonego przez pisarza Dmitrija Głuchowskiego, a insygnia jednostki Pawłow zaczerpnął bezpośrednio z produktów studia 4A Games.

Symbol Sparty jest dobrze widoczny na hełmie stalkera.

Pawłow zginął 16 października 2016 roku w Doniecku. Choć nikt oficjalnie nie przyznał się do zamachu, przyjęto wersję, że Rosjanin został zabity przez członków neonazistowskiej grupy "Misanthropic Division", którzy najpierw podłożyli ładunek wybuchowy w windzie bloku, w którym mieszkała ofiara, a następnie odpalili go zdalnie z bezpiecznej odległości. Mimo straty swojego dowódcy, batalion Sparta nadal istnieje i aktywnie bierze udział w operacjach militarnych. Jednostka jest oskarżana o torturowanie ukraińskich żołnierzy, a sam Pawłow przyznał się przed śmiercią do zastrzelenia piętnastu jeńców. Gdyby mężczyzna został schwytany przez siły ukraińskie, z pewnością zostałby postawiony przed sądem i oskarżony o zbrodnie wojenne.

Arsen Pawłow - na ramieniu dobrze widoczny symbol batalionu Sparta.

Głuchowski nigdy nie był zadowolony z faktu, że Motorola przywłaszczył sobie nazwę wymyślonej przez niego frakcji. Rosyjski pisarz nie tylko nie popiera wojny w Donbasie, ale kilkukrotnie atakował samego Pawłowa. Istnienie kłopotliwego batalionu nie jest również na rękę deweloperom z 4A Games. Jesteśmy niezmiernie ciekawi czy insygnia zakonu pojawią się w grze Metro Exodus. Nie jest żadną tajemnicą, że na pokładzie pociągu Aurora, który stanowi podstawowy środek lokomocji w nadchodzącej wielkimi krokami strzelaninie, przebywa kilku stalkerów z zakonu. Do organizacji należy też Artem, czyli główny bohater produkcji. Warto zaznaczyć, że druga odsłona serii - Metro: Last Light - ukazała się na rynku w maju 2013 roku, niespełna rok przed wybuchem wojny na Ukrainie.

0 komentarze:

Prześlij komentarz



Facebook YouTube Instagram Google Plus Twitter Email









Znajdź ciekawostkę po tytule gry