Reżyser gry Assassin's Creed III zdradził, co zmieniłby w nadchodzącym remasterze

Wrzucił Ciekawostek - wtorek, 18 września 2018

W ubiegłym tygodniu firma Ubisoft przedstawiła plany wsparcia gry Assassin's Creed: Odyssey po jej premierze i przy okazji wyszło na jaw, że oprócz dodatków do najnowszej odsłony tej serii, Francuzi zaoferują posiadaczom przepustki sezonowej również odświeżoną wersję Assassin's Creed III. Wiadomość o zaplanowanym na marzec remasterze została ciepło przyjęta przez fanów, a głos w sprawie zabrał nawet Alex Hutchinson - dyrektor kreatywny w zespole odpowiedzialnym za powstanie "trójki". Wykorzystując swoje twitterowe konto, ów deweloper wskazał dwanaście poprawek, które wprowadziłby do swojego dzieła, gdyby miał okazje popracować nad jego ulepszoną edycją.


Z całym wątkiem można zapoznać się w tym miejscu, ale dla Waszej wygody opracowaliśmy polskie tłumaczenie. Na starcie jednak chcemy zaznaczyć, że część podanych przez Hutchinsona punktów niekoniecznie jest zmianami wartymi wprowadzenia, ale raczej podkreśleniem pewnych aspektów, które on sam uznał za istotne, a które mogły nie zostać właściwie przedstawione czy też docenione przez graczy. Wszystko jasne? Zatem zaczynajmy:

  • Należałoby wyłączyć obrażenia od ognia w ostatniej misji głównego wątku fabularnego, by ludzie nie ginęli w niej tak często i by całość nie pozostawiała przez to złego wrażenia. Sekwencja była zbyt trudna bez konkretnego powodu.
  • Przydałoby się wymusić kończenie zadań ze Świątyni we współczesności kiedy tylko stają się dostępne, zamiast pozwalać im się grupować aż do finału opowieści. Hutchinson uznał, że danie graczom możliwości wyboru jest słusznym wyjściem, ale potrafiło to zrujnować tempo narracji pod sam koniec.
  • Nie zaszkodziłoby zaplanować ścieżkę misji w taki sposób, by na wcześniejszym etapie wymusić więcej aktywności pobocznych dla zakładanej przez gracza wioski, bo znaleźć w nich można bardziej uroczą, zabawną i przede wszystkim ludzką wersję Connora, która nie jest tak oczywista, gdy przechodzi się tylko wątek główny.
  • Więcej zadań morskich sprawdziłoby się w podstawowym ciągu fabularnym. Raz jeszcze gra padła ofiarą decyzji Alexa, by pozwolić graczom bawić się zawartością w odpowiednim dla nich czasie, gdyż w ten sposób można było ominąć sporą część zabawy.
  • Dyrektorowi kreatywnemu bardzo zależałoby na tym, by każdy właściciel kopii gry w jakiś sposób został zmuszony do zobaczenia pełnej animacji, w której farmer rozprawia się ze świnią - od rozczłonkowania, przez skórowanie i wszystkie inne smaczne elementy przygotowania mięska. Uznaje ją po prostu za kawał dobrej roboty.
  • Warto byłoby podkreślić, że Assassin's Creed III to gra z największą liczbą animacji skrytobójczych, szczególnie, że KAŻDY oręż ma swoją własną animację, nawet broń, którą można było tymczasowo podnieść.
  • Hutchinson zauważa, że w roli Connora obsadzono mało znanego aktora jakim jest Noah Watts (potomek Indian z plemienia Wron zamieszkującego teren Montany - przyp. red.), na długo zanim internet nawet zaczął się zastanawiać nad szacunkiem dla innych kultur. Assassin's Creed III jest grą z segmentu AAA i ma postacie mówiące historycznie poprawnym językiem (wraz z napisami), a same te nagrania trwają w sumie około godziny.


  • Należy oddać twórcom to, że pozwolili oni graczom na rysowanie zbereźnych rzeczy na śniegu w grze na długo przed tym, zanim stało się to modne.
  • Wypada po latach przyznać, że zmiana koloru przepaski Connora z szkarłatu kojarzonego z Ezio i Altaïrem na niebieski była w porządku i nie warto było poświęcać siedmiu dwugodzinnych spotkań na omawianie tej decyzji.
  • Hutchinson oczekuje przyznania mu, że jedyną bronią w uniwersum Assassin's Creed, która zbliżyła się do ukrytego ostrza swoją "zajebistością" był właśnie tomahawk wykorzystywany przez Ratonhnhaké:tona.
  • Wprowadzenie historii Haythama należało rozbić na mniejsze fragmenty i rozłożyć je na przestrzeni całej gry, by wcześniej móc wprowadzić samego Connora. Hutchinson przyznaje, że szok, jaki przeżywali gracze dowiadując się, że kto inny jest grywalną postacią był świetny, ale początek był przez to zbyt wolny.
  • Dyrektor kreatywny żałuje również, że szukając muzyki do swojej gry, ekipa odpowiedzialna za Assassin's Creed III nie trafiła na zespół A Tribe Called Red, które perfekcyjnie wpasowałby się w klimat.

Alex Hutchinson nie jest już pracownikiem Ubisoftu, więc powyższa lista nie będzie mieć żadnego przełożenia na to, co w remasterze faktycznie się znajdzie. Warto dodać, że deweloper odpowiedzialny był nie tylko za powstanie gry Assassin's Creed z numerkiem "3", ale również za dobrze przyjętą czwartą odsłonę serii Far Cry. Przed rozpoczęciem pracy u francuskiego giganta, był jednym z czołowych projektantów w Electronic Arts, pracując nad takimi grami jak Spore czy The Sims 2.

0 komentarze:

Prześlij komentarz



Facebook YouTube Instagram Google Plus Twitter Email









Znajdź ciekawostkę po tytule gry