Seks w grze Assassin's Creed: Odyssey sprowadzi się tylko do całusów i pieszczot

Wrzucił Ciekawostek - piątek, 10 sierpnia 2018

Całusy i pieszczoty - tak, odważne sceny erotyczne - nie. Tak w skrócie można podsumować to, co zaoferuje nam gra Assassin's Creed: Odyssey w kontekście seksu. Od dłuższego czasu wiadomo, że nowa odsłona tej serii umożliwi baraszkowanie z bohaterami niezależnymi (również tej samej płci), najwyraźniej jednak Ubisoft nie odważył się pójść tą samą drogą, co np. twórcy Wiedźmina. Nie można oczywiście zaprzeczyć, że autorzy popularnego cyklu coraz śmielej poczynają sobie w tym temacie, ale o pójściu na całość nie ma absolutnie mowy.


Skąd to wiemy? Z krótkiego opisu tytułu, który został przygotowany przez ESRB - amerykańską organizację kwalifikującą gry do odpowiednich kategorii wiekowych. Recenzenci drobiazgowo przestudiowali materiał źródłowy pod kątem kontrowersyjnych treści i wypisali ze szczegółami, co on zawiera. Interesujące nas fragmenty znajdują się na końcu tekstu - wynika z nich, że bohaterowie z ochotą pieszczą się i całują, ale gdy tylko dochodzi do czegoś więcej, ekran ciemnieje, pozostawiając resztę naszej wyobraźni. Odwołań do seksu nie zabraknie za to w dialogach, będzie też można usłyszeć kopulujące pary przez zamknięte drzwi.

Seria Assassin's Creed od zawsze unikała kłopotliwej tematyki. Dość powiedzieć, że sceny intymne w całym cyklu można policzyć na palcach jednej ręki, a ta najbardziej znana - z udziałem Ezia Auditore i Catariny Sforzy - odbywała się w ubraniu. Nagości dano zielone światło dopiero w grze Assassin's Creed: Origins, wcześniej nawet mężczyźni byli pozbawieni sutków (wspomniany już Ezio, a także Edward Kenway), co wyglądało bardzo dziwnie...

0 komentarze:

Prześlij komentarz



Facebook YouTube Instagram Google Plus Twitter Email









Znajdź ciekawostkę po tytule gry