Rewolucja w grze Detroit: Become Human wybucha dokładnie 120 lat po zakończeniu I wojny światowej

Wrzucił Ciekawostek - niedziela, 29 lipca 2018

11 listopada 1918 roku kraje wchodzące w skład tzw. Ententy uzgodniły z Cesarstwem Niemieckim warunki jego natychmiastowej kapitulacji, a co za tym idzie, definitywnego zakończenia I wojny światowej. Dokumenty gwarantujące rozejm zostały podpisane o godz. 5:20 w wagonie kolejowym, który znajdował się w lesie Compiègne, ale zgodnie z zawartymi w teście postanowieniami, porozumienie weszło w życie punktualnie o 11:00, tego samego dnia. Termin ten został wybrany nieprzypadkowo - chodziło o to, żeby przerwanie ognia nastąpiło o jedenastej godzinie, jedenastego dnia i jedenastego miesiąca.


Jeden z użytkowników Reddita zwrócił niedawno uwagę na fakt, że do wspomnianego wydarzenia odnosi się gra Detroit: Become Human (uwaga, teraz będą spojlery dotyczące fabuły!). W ostatniej fazie zmagań może tam dojść do krwawej rewolucji androidów, w której maszyny - pod wodzą jednego z bohaterów tej produkcji, Markusa, stawiają czoła swoim stwórcom. Symboliczny bieg na barykady rozpoczyna się równo 120 lat po zakończeniu I wojny światowej, czyli 11 listopada 2038 roku. Jakby tego było mało, Markus wydaje sygnał do ataku punktualnie o 23:00, czyli 11:00 p.m. (taki format zapisu czasu występuje w grze, więc jego się trzymajmy). Oznacza to, że rewolucja również wybucha jedenastej godziny, jedenastego dnia i jedenastego miesiąca, choć oczywiście jest to ta druga jedenasta, przed północą.

Nie wiemy czy mamy tu do czynienia z czystym zbiegiem okoliczności, czy też planowanym działaniem firmy Quantic Dream, ale podejrzewamy to drugie. Dlaczego? Studio odpowiedzialne za przygotowanie gry Detroit: Become Human znajduje się we Francji, więc jego pracownicy celowo mogli nawiązać do zakończenia konfliktu, który jego rodaków bezpośrednio dotyczył.

0 komentarze:

Prześlij komentarz



Facebook YouTube Instagram Google Plus Twitter Email









Znajdź ciekawostkę po tytule gry