Twórca Metro Exodus o aferze wokół gry: "Bojkot może sprawić, że nie będzie kolejnej gry z serii Metro na PC"

Wrzucił Ciekawostek - sobota, 2 lutego 2019

Afera wokół dystrybucji pecetowej wersji gry Metro Exodus ma kilku bohaterów. Jest firma Epic Games, która prawdopodobnie położyła sporo pieniędzy na stole, żeby uzyskać czasową wyłączność (do 14 lutego 2020 roku) na sprzedaż tej produkcji w swoim sklepie. Jest wydawca, czyli firma Deep Silver, która na tę ofertę się skusiła, tłumacząc, że dzięki temu nie będzie musiała płacić wysokiej daniny z każdego egzemplarza strzelaniny, ale jednocześnie nie obniżając znacząco ceny tytułu na innym rynku, niż amerykański. Jest firma Valve, dla której odejście jednego z potencjalnych hitów lutego było nie tylko zaskoczeniem, ale przede wszystkim potężnym ciosem wizerunkowym. Są poirytowani gracze, którym w większości ruch wydawcy się nie spodobał i biorą teraz odwet na innych odsłonach serii Metro, mocno zaniżając im oceny na Steamie. Układankę zamykają pracownicy studia 4A Games, czyli faktyczni autorzy gry, którzy z aferą mają raczej niewiele wspólnego, ale zbierają równe cięgi w Internecie. Przy tych ostatnich zatrzymamy się w niniejszym artykule na dłużej.


Do tej pory deweloperzy niespecjalnie kwapili się do komentowania sytuacji i trudno im się dziwić. Każda wypowiedź byłaby równoznaczna z włożeniem kija w mrowisko, zwłaszcza, że po prostu nie wypada im mówić negatywnie o transferze wykonanym przez kogoś, kto przez lata ładował sporo pieniędzy w produkcję ich własnej gry. Nie wszyscy jednak w 4A Games zachowali milczenie. Jeden z pracowników posługujący się ksywą "Scynet" wypowiedział się przedwczoraj na ten temat na łamach rosyjskiego forum. I nie da się ukryć, że wielu graczom jego słowa nie przypadną do gustu.

Nie wiemy kim jest Scynet, poza tym, że to programista ukraińskiej firmy, pracujący w niej co najmniej od kilku lat. Ów jegomość rozwiązywał problemy z działaniem gry Metro: Last Light w wątkach na Steamie, na wspomnianym forum również jest aktywny od bardzo długiego czasu. Deweloper opublikował niedawno posta w sieci i w taki sposób zachowanie ludzi hejtujących serię Metro po przejściu Exodusu do Epic Store Games:
"Mam wrażenie, że ci ludzie to nawet nie chcieli grać i szukali tylko okazji do wylania żółci. Wychodzi na to że my, twórcy, latami pracowaliśmy, żeby stworzyć coś wyjątkowego a pewna grupa graczy nie uważa, żeby to wszystko było warte poświęcenia kilku minut na instalację innego launchera [chodzi o oprogramowanie firmy Epic Games, które będzie niezbędne do odpalenia gry - przyp. red.]. To ich życie i ich prawo, ale co oni w takim razie mają do samego Metra? Oczywiście ono ich nie interesuje, to nie są nasi gracze. Nasza praca ich nie interesuje, więc ich zdanie nie interesuje również mnie".
Na tym Scynet nie poprzestał i dołożył jeszcze to: 
"Rozważmy sytuację na poważnie. Ktoś mówi: 'No cholera, olewając Exodus i poprzednie części sprawiam, że świat staje się lepszy. Pokażę też chciwym twórcom ich miejsce'. Na to mogę odpowiedzieć tak, że jeśli wszyscy pecetowcy ogłoszą bojkot Metra, to następne Metro, o ile wyjdzie, na pewno nie pojawi się na PC. (...) Mnie osobiście będzie żal oddanych fanów, ale to nie zmieni oceny mojej i moich kolegów. Wiem na pewno, że niemal nikt z tych co wylewają te pomyje w sieci, nie umie zrobić nawet części tego co my zrobiliśmy i co - mam nadzieję - jeszcze zrobimy. Oni pojęcia nie mają, o czym mówią".
Z jednej strony trudno nie odmówić deweloperowi racji. W całej tej lawinie hejtu zapomnieliśmy o grze, której stworzenie kosztowało mnóstwo pracy i która prawdopodobnie okaże się godnym następcą poprzedników. Jej twórcy raczej nie zasłużyli na to, żeby ich równać z ziemią, bo to nie oni podejmują podobne decyzje. Pamiętajmy jednak, że to nie gracze są winni zaistniałej sytuacji, a wypowiedź Scyneta koncentrowała się głównie na nich. Fani elektronicznej rozrywki nie zawsze działają racjonalnie i mądrze (zaniżanie ocen gier z serii Metro na Steamie jest najlepszym tego dowodem), ale w końcu to oni, swoimi pieniędzmi, decydują o komercyjnym sukcesie każdego produktu. Historia pokazała, że lepiej mieć ich po swojej stronie.

0 komentarze:

Prześlij komentarz



Facebook YouTube Instagram Google Plus Twitter Email









Znajdź ciekawostkę po tytule gry