Twórcy gry Resident Evil 7 po cichu usunęli z niej zabezpieczenie Denuvo

Wrzucił Ciekawostek - poniedziałek, 28 stycznia 2019

Firma Capcom dokonała dziś cichej aktualizacji gry Resident Evil VII na Steamie, by trwale usunąć z niej zabezpieczenie Denuvo Anti-Tamper. Stało się to dwa lata i cztery dni po światowej premierze survival horroru i zaledwie dzień przed drugą rocznicą złamania finalnej edycji produktu przez grupę CPY. Decyzja podjęta przez wydawcę daje do myślenia, bo choć piracka wersja gry była dostępna praktycznie od początku jej obecności na rynku, to jednak Japończycy uparcie chronili swoje dzieło, aż do teraz.


Złamanie siódmej odsłony serii Resident Evil VII było punktem zwrotnym w walce hackerów ze wspomnianym zabezpieczeniem. Nigdy wcześniej nie udało się pokonać Denuvo tak szybko - piracka wersja trafiła do sieci już piątego dnia po premierze "siódemki". Do tamtej pory ludzie marzący o pobieraniu darmowych wersji gier chronionych austriackim wynalazkiem musieli uzbrajać się w anielskie pokłady cierpliwości. Próby były podejmowane, a jakże, ale większość zainteresowanych zgodnie twierdziła, że pokonanie zabezpieczeń jest piekielnie trudne, a niektórzy, że wręcz niemożliwe. Z tego względu hackerzy raczej ignorowali mniej popularne tytuły, koncentrując się na łamaniu tylko największych hitów, co i tak trwało bardzo długo.

Nie wiadomo, jak wyglądają umowy pomiędzy producentem oprogramowania i wydawcami gier, ale możemy śmiało założyć, że firma Capcom z jakichś względów nie chciała zdejmować ochronki przez tak długi czas, a więc widziała w nim sens. Może wydawać się to dziwne w kontekście dostępności pirackiej wersji gry, ale faktem jest, że każdy podchodzi do tej kwestii inaczej. Przykładowo, id Software skasowało Denuvo z Dooma po siedmiu miesiącach, bo jak stwierdzono, zabezpieczenie spełniło swoje zadanie.

0 komentarze:

Prześlij komentarz



Facebook YouTube Instagram Google Plus Twitter Email









Znajdź ciekawostkę po tytule gry