Bethesda sprytnie wykurza użytkowników gry Fallout 76 ze startowej Krypty

Wrzucił Ciekawostek - wtorek, 30 października 2018

Twórcy Fallouta 76 całkiem sprytnie zaaranżowali przymusową eksmisję z Krypty, w której rozpoczyna się akcja tej produkcji. Choć każdy z uczestników zmagań może zwiedzić podziemny schron i sprawdzić czy papier toaletowy jest zawieszony we właściwy sposób, to ma na to zaledwie dwadzieścia cztery godziny. Po upływie tego czasu bunkier zgodnie z planem zostanie wyłączony, a co za tym idzie, padną wszelkie systemy podtrzymywania życia. W teorii zasada ta miała zmusić graczy do wyjścia na zewnątrz i uniemożliwić im powrót do bezpiecznego bunkra. Jak to jednak w życiu bywa, część fanów postanowiła sprawdzić, czy deweloperzy z Bethesda Game Studios faktycznie tego dopilnowali.


Krypta 76 miała otworzyć się zgodnie z planem dwie dekady po wybuchu Wielkiej wojny atomowej, czyli w 2097 roku. W rzeczywistości ogłaszany z wielką pompą Dzień Powrotu opóźnił się o lat pięć. W chwili, gdy rozpoczynamy zabawę w Falloucie 76, cała pięciusetosobowa ekipa mieszkańców schronu zdołała już wyjść na zewnątrz, a w pieleszach pozostaliśmy tylko my. Autorzy upiekli w ten sposób dwie pieczenie na jednym ogniu, bo gracze nie muszą obcować z innymi uczestnikami zmagań już na starcie przygody. Do pierwszych spotkań dojdzie dopiero po opuszczeniu Krypty.

Na eksmisję ze schronu mamy zatem dwadzieścia cztery godziny. Co się stanie, kiedy będziemy przeciągać nasz wymarsz z Krypty? Szybko okaże się, że Bethesda pomyślała także o tej kwestii. System kontroli schronu uruchomi specjalnego Protektrona, który zmusi nas do wyjścia, a jeśli nie dostosujemy sie do narzuconych przez deweloperów reguł gry, opór niewątpliwie nas zaboli. Miło wiedzieć, że autorzy zadbali o ten drobny smaczek.

0 komentarze:

Prześlij komentarz



Facebook YouTube Instagram Google Plus Twitter Email









Znajdź ciekawostkę po tytule gry