Bioterroryzm po niemiecku - jeden z fanów Fortnite'a ponoć zrobił kupę w kolejce na targach Gamescom

Wrzucił Ciekawostek - piątek, 24 sierpnia 2018

Tegoroczna edycja targów Gamescom powoli zbliża się do nieuchronnego końca i pewnie nie odnotowalibyśmy tego faktu na łamach naszego serwisu (wybaczcie nam nasi drodzy sąsiedzi, daleko Wam do E3), gdyby nie ta jedna, dość sensacyjna wiadomość. Niemiecki serwis PlayNation doniósł przed kilkoma godzinami, że znajdujące się w hali nr 8 stoisko Fortnite'a zostało zaatakowane przez bliżej niezidentyfikowanego bioterrorystę, który pozostawił tam papierową torbę z ludzkimi odchodami. Być może podrzucił on cuchnącą niespodziankę w celach rozrywkowych (taki niezbyt wyszukany trolling), ale najbardziej prawdopodobny scenariusz zdarzenia przedstawia się zgoła inaczej. PlayNation podejrzewa, że kupę zrobił jeden z fanów elektronicznej rozrywki, który chciał po prostu dostać się na teren stoiska i wziąć udział w przygotowanych przez organizatorów wyzwaniach.


Jeśli nigdy nie byliście na Gamescomie, to spieszymy z wyjaśnieniami. Rokrocznie imprezę odwiedza kilkaset tysięcy ludzi, więc przed najbardziej pożądanymi stoiskami tworzą się gigantyczne kolejki. Fani nie mają absolutnie żadnego problemu ze staniem kilka godzin tylko po to, by zobaczyć pokaz rozgrywki trwający kilkanaście minut i tak było również w przypadku Fortnite'a. Zapytacie zapewne - co to za atrakcja w tym przypadku? Przecież gra jest dostępna od dawna na rynku, na dodatek za darmo. Najprawdopodobniej poszło tutaj o kwestię zdobycia ekskluzywnego sprayu, który wymagał zaliczenia sześciu różnych aktywności na Gamescomie - czterech powszechnie znanych i dwóch tajnych. Przedmiot dostępny jest wyłącznie podczas tej imprezy, więc po jej zakończeniu osiągnie on mniej lub bardziej zawrotne ceny na serwisach aukcyjnych.

Cztery ze wspomnianych aktywności wymagają stania w kolejkach i to właśnie tam według serwisu PlayNation doszło do aktu defekacji. Niezidentyfikowany fan miał oddać kał do papierowej torby po to, aby nie stracić swojego miejsca w kolejce - problem polegał jednak na tym, że śmierdzący ładunek pozostawił tuż obok, na podłodze. Z relacji świadków wynika, że kupa została rozniesiona po hali przez innych uczestników imprezy, a w samym kompleksie rozległ się nieprzyjemny fetor, który jednego z fanów doprowadził do wymiotów. Nietypowym problemem w końcu mieli zainteresować się organizatorzy imprezy i posprzątać fekalia.

W piątek wieczorem do sprawy odniósł się Nick Chester z firmy Epic Games, który zdementował rewelacje niemieckiego serwisu na swoim profilu na Twitterze. PR zajmujący się grą Fortnite stanowczo zaprzeczył, że ktoś - wybaczcie to brzydkie określenie - nasrał do torebki, stojąc w kolejce. Nie wiadomo więc do końca, która wersja wydarzeń jest prawdziwa i czy wspomniany kał w ogóle w hali się znalazł. PlayNation twardo stoi przy swoim - w chwili gdy piszemy te słowa, na witrynie artykuł wciąż jest widoczny.


0 komentarze:

Prześlij komentarz



Facebook YouTube Instagram Google Plus Twitter Email









Znajdź ciekawostkę po tytule gry