Sprawdziliśmy, ile osób ukończyło grę God of War - jej twórcy mają powody do zadowolenia

Wrzucił Ciekawostek - piątek, 8 czerwca 2018

Dlaczego nie kończymy gier, które kupujemy? Trudno znaleźć na to pytanie prostą odpowiedź, bo przyczyn jest co najmniej kilka. Dzisiejsze produkty rozrywkowe z pewnością nie należą do krótkich, a co za tym idzie - wymagają poświęcenia im dużego nakładu czasu. Kluczowym czynnikiem może być też narastające zniechęcenie, kiedy dany tytuł nie spełnia pokładanych w nim oczekiwań lub z powodu wszechogarniającej nudy nie potrafi dłużej zatrzymać nas przy monitorze. My wielokrotnie udowadnialiśmy, że średnio tylko 30% graczy dociera do końca kampanii w trybie single player, więc wyraźnie lepszy rezultat zasługuje na uwagę. Tak jest w przypadku gry God of War, której napisy końcowe zobaczyła... połowa fanów.


Tak dobry wynik jest dowodem na to, że God of War to produkt pierwszej próby - doskonały nie tylko w kwestii rozgrywki, ale przede wszystkim interesujący pod względem fabularnym. Choć nie wszyscy zdołali się o tym przekonać (pamiętajmy, że druga połowa jej nie ukończyła), to i tak deweloperzy nie mają na co narzekać. Aż 96,4% osób, które przygody Kratosa odpaliła, pokonała Nieznajomego, a więc zakończyła dość rozbudowany prolog. Później zainteresowanie fabułą drastycznie malało (tylko ¾ graczy przebrnęło przez świat elfów, Alfheim, który odwiedzamy niedługo po rozpoczęciu zmagań), ale później sytuacja już się normuje. Powrót do domu zaliczyło 61,1% graczy, a finałową walkę 50,8%, więc różnica pomiędzy tymi etapami rozgrywki wcale nie jest tak duża.

Warto nadmienić, że sporo graczy wykazało zainteresowanie dodatkową zawartością, która jest całkowicie opcjonalna. Nie wiemy, ile osób spróbowało pokonać wszystkie Walkirie po napisach końcowych, ale z zadaniem uporało się aż 12,7% fanów, co w kontekście walki z naprawdę trudną Sigrun jest imponującym wyczynem. Niewiele mniej ludzi ukończyło próby w Muspelheimie (to areny, w których eliminujemy kolejne fale przeciwników) i w Nifelheimie, gdzie trzeba pokonać labirynt spowity śmiertelnie niebezpieczną mgłą.

  • Procent graczy, którzy ukończyli grę - 49,5%
  • Procent graczy, którzy obronili dom przed Nieznajomym - 96,4%
  • Procent graczy, którzy wyszli cało z Alfheimu - 75%
  • Procent graczy, którzy wrócili do domu po broń - 61,1%
  • Procent graczy, którzy wyszli cało z Helheimu - 55,6%
  • Procent graczy, którzy wygrali finałową walkę - 50,8%
  • Procent graczy, którzy ulepszyli fragment pancerza - 81,4%
  • Procent graczy, którzy zabili tysiąc wrogów - 37,7%
  • Procent graczy, którzy ukończyli próby Muspelheimu - 12,2%
  • Procent graczy, którzy ukończyli Nifelheim - 11,3%
  • Procent graczy, którzy uporali się z Walkiriami - 12,7%

0 komentarze:

Prześlij komentarz



Facebook YouTube Instagram Google Plus Twitter Email









Znajdź ciekawostkę po tytule gry