Grę Dragon Age II przygotowano w ekspresowym tempie, by zapełnić lukę - prawdziwą "dwójką" miała być Inkwizycja

Wrzucił Ciekawostek - środa, 9 maja 2018

Choć trzeci Dragon Age nie wszystkim kojarzy się dziś pozytywnie, po premierze w listopadzie 2014 roku Inkwizycja okrzyknięta została najlepszą istniejącą produkcją z gatunku action RPG. Spora w tym zasługa przerzucenia się na nowy silnik, który nie tylko usprawnił warstwę wizualną, ale umożliwił również stworzenie quasi-otwartego świata. Ciekawostkę stanowi jednak fakt że, "trójka" mogła wyglądać zupełnie inaczej. Oryginalnie planowano ją jako drugą odsłonę serii, czyli bezpośrednią następczynię Dragon Age: Origins.


W przypadku serii Dragon Age obowiązkowo należy wspomnieć o Marku Darrah – weteranie studia BioWare oraz producencie wykonawczym gier ze wspomnianego uniwersum. Kiedy w 2009 roku zespół pod przewodnictwem tego jegomościa wypuścił w świat pierwszego Dragon Age'a, gotowe były już szkice i pomysły dotyczące ewentualnej kontynuacji. Producent wiedział, że kolejna odsłona będzie dotyczyła politycznego konfliktu na znacznie większą skalę. W planach pojawiała się rozgrywka skupiona wokół Inkwizycji, której gracz miał przewodzić. Brzmi znajomo? Powinno.

Plany głównego projektanta zostały jednak szybko zrewidowane przez włodarzy firmy Electronic Arts. Z powodu problemów produkcyjnych inna gra BioWare'u - Star Wars: The Old Republic - zaliczała kolejne opóźnienia. Cierpliwość koncernu szybko się skończyła i w końcu EA zażądało od podległego mu dewelopera dostarczenia graczom innego produktu, który podniósłby wyniki sprzedaży studia. Zdecydowano, że to seria Dragon Age wypełni powstałą lukę, więc zespół musiał spiąć się i w ciągu szesnastu miesięcy od wydania "jedynki" przygotować pełnoprawny sequel. Wydawało się to być zadaniem niewykonalnym, szczególnie, że opracowanie Origins zajęło ekipie z Edmonton siedem lat. W rezultacie na świat przyszła okrojona z wielu rozwiązań gra, która fanom niespecjalnie przypadła do gustu, a planowany do niej duży dodatek pod tytułem Exalted March został po prostu anulowany.

Dragon Age II

Ostatnia ciekawostka dotyczy nazewnictwa trefnej produkcji. Mark Darrah nalegał, by sequel do Origins nosił krótki tytuł Exodus i nie wskazywał w żaden sposób na kontynuację świetnie przyjętej i dopracowanej części pierwszej. EA podjęło jednak decyzję, że gra będzie nazywać się Dragon Age II, a stały za tym cele marketingowe (wiadomo, znana marka = lepsza sprzedaż). Po tym wszystkim przyszedł czas na powrót do oryginalnego pomysłu i BioWare zabrało się za przygotowywanie Inkwizycji, która ostatecznie ujrzała światło dzienne w 2014 roku. Co ciekawe, studio musiało najpierw nauczyć się korzystania z nowego silnika (Frostbite'a), więc pierwszą iteracją erpega - jeszcze przed skończeniem produkcji Dragon Age II - był projekt noszący nazwę kodową Blackfoot, który w oryginalnym zamyśle był multiplayerową grą free-to-play. Na szczęście nigdy nie wyszła ona poza fazę prototypowania.

0 komentarze:

Prześlij komentarz



Facebook YouTube Instagram Google Plus Twitter Email









Znajdź ciekawostkę po tytule gry