Pan Hanusz z gry Kingdom Come ma toaletę umieszczoną w ciekawym miejscu

Wrzucił Ciekawostek - czwartek, 1 marca 2018

Choć latryny w grze Kingdom Come: Deliverance nie pozwalają załatwić żadnej fizycznej potrzeby (Henryk musi jeść, ale nie musi wydalać), to nie pełnią one jednak wyłącznie funkcji dekoracyjnej. Wszystkie toalety w produkcie studia Warhorse są w pełni interaktywne, więc można na nich usiąść i np. poczytać książkę. Zwiedzając przygotowany przez naszych południowych sąsiadów świat warto zwrócić uwagę, jak toalety są w nim umiejscowione. Na wsiach drewniane wychodki na ogół stoją w pewnej odległości od chałup, z kolei na zamkach zawsze znajdują się w większych salach, dzięki czemu mamy odnieść wrażenie, że korzystająca z nich szlachta korzysta z tronu na oczach innych ludzi przebywających w twierdzy. Potwierdza to poniekąd wbudowana w grę encyklopedia historyczna (swoją drogą, świetnie opracowana), która wprost opisuje zwyczaje władców w średniowieczu, przyjmujących "na dwójce" licznych interesantów.


Właśnie jedna z takich toalet przykuła naszą uwagę, a konkretnie ta znajdująca się na zamku w Ratajach, gdzie urzęduje pan Hanusz z Lipy. Jeśli zbliżymy się do wychodka i spojrzymy przez dziurę w desce, zauważymy, że wydalane przez władcę odchody pokonują sporą odległość do ziemi. Dzieje się tak, ponieważ kibelek umieszczony jest w tzw. wykuszu, czyli wysuniętej w stosunku do zamkowych murów komorze.

Trzeba przyznać, że autorzy gry pokusili się tutaj o ciekawy detal, bo jeśli odszukamy wykusz po zewnętrznej stronie zamku, okaże się, że na murze widać działający na wyobraźnię brązowy ślad. Interesujące jest też miejsce, w którym odchody Hanusza lądują. Tuż obok zlokalizowany jest tor łuczniczy, więc stający w szranki zawodnicy mają niepowtarzalną okazję, żeby zobaczyć spadający ze sporej wysokości kał (oczywiście w domyśle, bo w samej grze nic takiego nie ma miejsca). Dodajmy od razu, że kibelki w wykuszach organizowano w średniowieczu w taki sposób, żeby wydalany pokarm leciał do zamkowej fosy. Twierdza w Ratajach fosy nie ma, więc łucznicy muszą fanaberie władcy po prostu ścierpieć.


Z kibelkiem w wykuszu wiąże się też ciekawa historyjka, o której warto przy okazji wspomnieć. Jaromir, czeski książę z dynastii Przemyślidów, został zamordowany 4 listopada 1035 roku właśnie podczas korzystania z takiego przybytku. Według Kosmasa z Pragi - znanego za naszą południową granicą kronikarza - Jaromira zlikwidowali Wrszowcy, wtykając mu przez otwór włócznię w odbyt. Przy tym zabójstwo Tywina Lannistera to małe piwo...

0 komentarze:

Prześlij komentarz



Facebook YouTube Instagram Google Plus Twitter Email









Znajdź ciekawostkę po tytule gry