Crytek nie chciał robić kontynuacji gry Far Cry i wolał sprzedać markę Ubisoftowi

Wrzucił Ciekawostek - piątek, 23 marca 2018

Gra Far Cry zadebiutowała w sklepach 23 marca 2004 roku i szybko przykuła uwagę fanów pierwszoosobowych strzelanin, którzy w tamtym czasie z pewnością nie spodziewali się, że debiutanckie dzieło studia Crytek będzie w stanie namieszać na rynku. Firma Ubisoft nie miała wtedy tak silnej pozycji jak teraz, a pecetowcy czekali przede wszystkim na dwa megahity, które były zapowiadane od dawna - trzeciego Dooma i pełnoprawny sequel Half-Life'a. W tak doborowym towarzystwie nieznany nikomu FPS nie miał zbyt wielkich szans na przetrwanie, a jednak został on doceniony.


Far Cry okazał się sukcesem przede wszystkim dlatego, że znacznie podniósł poprzeczkę w temacie oprawy wizualnej ówczesnych FPS-ów, a także zaoferował swobodę, o której wspomniani wyżej konkurenci mogli co najwyżej pomarzyć. Niemiecka firma Crytek wykonała tytaniczną pracę przede wszystkim w kwestii silnika, potrafiącego bez problemu obsłużyć ogromne i obłędnie wyglądające mapy. Gra kompletnie poległa w temacie fabuły i miała niezbyt trafione pomysły (dobrym tego przykładem były szalejące na wyspie zmutowane stwory), ale cała reszta prezentowała się znakomicie. Biorąc pod uwagę to wszystko, dziwnym mógł wydawać się fakt, że nasi zachodni sąsiedzi odpuścili produkcję sequela i zajęli się budowaniem nowej marki. Oczkiem w głowie Cryteka stał się Crysis, a rozwój serii Far Cry spadł na barki Ubisoftu.

Wbrew obiegowej opinii, to nie Ubisoft odsunął Niemców od pracy nad grą Far Cry 2. Crytek miał naprawdę sporo czasu, żeby opracować kontynuację przygód Jacka Carvera, ale wolał stworzyć od podstaw zupełnie nową grę z innym, znacznie większym wydawcą. W wywiadzie, którego szef studia Crytek udzielił w listopadzie 2012 roku serwisowi Eurogamer, Cevat Yerli zdradził, że nie miał on pomysłu na przekonujący sequel, dlatego od początku myślał o zrobieniu czegoś większego i nowego. Co innego Ubisoft. Francuzi postanowili kupić markę za nieujawnioną do dziś kwotę 30 marca 2006 roku, a więc dwa lata po premierze "jedynki". Razem z tytułem, koncern nabył też prawo do wykorzystania silnika CryEngine, któremu po solidnej przeróbce nadano nową nazwę - Dunia.

Yerli jeszcze w 2012 roku dość negatywnie oceniał poczynania Ubisoftu w temacie rozwoju swojej dawnej marki. Szef Cryteka dowodził, że francuski wydawca napotkał ten sam problem, z którym kiedyś mierzył się on sam, czyli próbę osadzenia sequela w tym samym settingu. Dziś wiemy, że kolejne gry z serii Far Cry zmianę miejsca akcji traktują jako rzecz całkowicie normalną. Po Afryce przyszedł czas na Indonezję, a potem na Himalaje. Spin-off w postaci Far Cry: Primal przeniósł nas do prehistorycznej Europy, a debiutująca już za chwilę "piątka" pokaże nam amerykańskie hrabstwo zniewolone przez religijny kult.

0 komentarze:

Prześlij komentarz



Facebook YouTube Instagram Google Plus Twitter Email









Znajdź ciekawostkę po tytule gry