W polskiej wersji gry Kingdom Come: Deliverance pada mniej wulgarnych słów, niż w czeskiej

Wrzucił Ciekawostek - poniedziałek, 26 lutego 2018

Studio Warhorse nie dysponowało funduszami na nagranie czeskich dialogów w Kingdom Come: Deliverance, dlatego oryginalną wersją językową gry jest ta angielska. Nasi południowi sąsiedzi nie zamierzali jednak w pełni rezygnować z nadarzającej się okazji i do swojego debiutanckiego dzieła przemycili kilka ojczystych słów. Jak już się zapewne domyślacie, jednym z nich jest popularny nie tylko za naszą południową granicą wulgaryzm. Hasło "kurva" występuje w KCD dwadzieścia jeden razy, nierzadko w towarzystwie znacznie lepiej oddziałującego na wyobraźnię Amerykanów wyrazu "fuck".


Deweloperzy mocniej pofolgowali sobie za to w napisach do ojczystej wersji językowej. Słowo "kurva" pada w czeskiej edycji gry aż 304 razy, co jest najlepszym wynikiem spośród wszystkich lokalizacji dostępnych na premierę tego erpega. Pewnie będziecie zaskoczeni, ale skorzy do ostrych tłumaczeń Polacy byli w tej kwestii zdecydowanie bardziej oszczędni. Słowo "kurwa" występuje w dialogach do rodzimej edycji Kingdom Come: Deliverance "tylko" 236 razy, co daje nam drugie miejsce w zestawieniu. W pozostałych wersjach językowych występują śladowe ilości oryginalnego czeskiego wulgaryzmu. Na przykład Niemcy usłyszą je tylko dwanaście razy w całej kampanii, a Francuzi dwadzieścia.

Pan Hanusz w KCD klnie jak szewc.

Z obowiązku wspomnimy jeszcze, że w polskiej edycji gry występuje 31 różnych odmian słowa "pierdolić" i 24 "chuje". W sumie 291 wulgaryzmów, co wciąż jest wynikiem słabszym od wersji czeskiej, a przecież porównywaliśmy go wyłącznie do wyrazu "kurva". Wybaczcie, ale innych obraźliwych słów po czesku nie znamy.

0 komentarze:

Prześlij komentarz



Facebook YouTube Instagram Google Plus Twitter Email









Znajdź ciekawostkę po tytule gry