Walkiria nie daje już dotknąć swoich piersi w grze For Honor - Ubisoft przestraszył się kontrowersyjnej animacji

Wrzucił Ciekawostek - wtorek, 19 grudnia 2017

O Ubisofcie można powiedzieć wiele nieprzychylnych rzeczy, ale na pewno nie to, że nie próbują sięgać po zróżnicowane pomysły na swoje gry. W końcu oprócz takich serii jak Assassin's Creed, Far Cry czy Tom Clancy's Ghost Recon, w portfolio wydawcy możemy trafić na produkcje pokroju The Division, Steep czy For Honor. W przypadku tego ostatniego tytułu po raz kolejny nie obyło się bez kontrowersji - w przeciągu kilku godzin od wprowadzenia nowej animacji egzekucji dla jednej z bohaterek, Ubisoft podjął decyzję o jej skasowaniu, gdyż... była zbyt obraźliwa dla kobiet.


For Honor to produkcja skupiająca się na ukazaniu potyczek pomiędzy trzema frakcjami wojowników: Wikingów, Samurajów oraz Rycerzy. Pomimo posiadania kampanii dla jednego gracza, to tryb multiplayer jest najważniejszym elementem tytułu i to tam mamy do wyboru różnych bohaterów. Wśród nich znajdują się również kobiety - jak choćby Walkirie. W zeszłym miesiącu do gry wprowadzono animację egzekucji o nazwie "No touching" (pol. "Nie ma dotykania"), która przedstawiała upadającego przeciwnika przypadkowo kładącego ręce na piersiach wojowniczki, za co otrzymywał on soczystego kopniaka w krocze i strzała w twarz. Wielu graczom tak zaprezentowana Pani Wiking przypadła do gustu, ale Ubisoft szybko zmienił zdanie.




Po kilku godzinach nową egzekucję dość nieoczekiwanie wycięto. Coś, co można było uznać za błąd, faktycznie zostało tak przez wydawcę nazwane... choć szybko stało się jasne, że sekwencję wycofano tylko po to, by ją ugrzecznić i przywrócić do gry w mniej kontrowersyjnej formie. Teraz ręce wroga nie lądują już na piersiach Walkirii, a na jej tarczy. No cóż, może i "błąd" naprawiono, ale rozsierdziło to tylko graczy, którzy nie tylko nie widzieli w poprzedniej animacji nic zdrożnego, ale uważali też, że dodawała ona tej postaci jeszcze więcej "zajebistości". Ubisoft twierdzi, że cała sprawa jest wynikiem niefortunnej pomyłki i egzekucja nigdy nie powinna trafić do gry. W rezultacie studio odpowiedzialne za powstanie For Honor wprowadziło weryfikację zawartości, by podobne wpadki nie przydarzały się w przyszłości. To już cenzura czy też deweloperzy faktycznie przesadzili?

0 komentarze:

Prześlij komentarz



Facebook YouTube Instagram Google Plus Twitter Email









Znajdź ciekawostkę po tytule gry