Fani Gwiezdnych wojen punktują twórców gry Star Wars: Battlefront II za to, że zakaz hazardu za kredyty jest kanoniczny

Wrzucił Ciekawostek - poniedziałek, 27 listopada 2017

Fani elektronicznej rozrywki wciąż nie mogą zapomnieć o gigantycznej aferze związanej z lootboksami w grze Star Wars: Battlefront II, która przetoczyła się przez internet kilka tygodni temu. Proponowane przez firmę Electronic Arts rozwiązania odbiły się szerokim echem w całej branży i doprowadziły nawet do tego, że tematem skrzynek oferujących losowe przedmioty zainteresowały się komisje hazardowe w kilku europejskich krajach. Do sprawy odniósł się także Disney, który zażądał od wydawcy strzelaniny usunięcia z niej wszystkich mikropłatności. EA natychmiast dostosowało się do tych zaleceń, mając zapewne na uwadze to, że klęska wizerunkowa koncernu zaszkodzi marce Gwiezdne wojny i zachęci właściciela praw do zerwania współpracy.


Wprowadzenie mikropłatności do gry zostało odroczone na czas nieokreślony, dlatego w nowym Battlefroncie nie można na razie kupić lootboksów za prawdziwe pieniądze - jedyna opcja ich nabycia to wirtualne kredyty. Elektronikom z pewnością nie pomoże fakt, że niektóre agencje rządowe zdążyły uznać już, że obecność skrzynek z losowymi przedmiotami w grach to zwykły hazard i jako takie, powinny zostać zakazane. Biorąc to wszystko pod uwagę, naprawdę zabawny okazuje się fakt, że o zakazie hazardu mowa jest nawet w wydanej niedawno powieści, o czym uświadomił nas jeden z miłośników kosmicznej sagi.

W opublikowanej w kwietniu książce Thrawn Timothy'ego Zahna (wciąż czekamy na jej polską edycję) tytułowy bohater decyduje się przyjąć zaproszenie kadetów imperialnej akademii do gry w karty - ma to być przepustka do odwiedzin laboratorium metalurgicznego, którym Thrawn jest żywo zainteresowany. Eli Vanto - jedyny przyjaciel przyszłego admirała - ostrzega go, że sama rozgrywka nie będzie stanowić problemu, dopóki na stole nie pojawią się pieniądze. Bohater wypowiada zdanie "Hazard za kredyty jest ściśle zakazany", co sugeruje, że uczestnicy rywalizacji mogą napytać sobie biedy za próbę obstawiania gry.


Wypowiedź postaci z książki szybko podchwycili fani uniwersum, którzy teraz żartują, że hazard za kredyty w uniwersum Gwiezdnych wojen jest kanoniczny, a przynajmniej był w czasach potęgi Imperium Galaktycznego. Trudno oczywiście wymagać, żeby koncern Electronic Arts brał takie rzeczy pod uwagę podczas projektowania swojej strzelaniny, ale trzeba uczciwie przyznać, że zbieg okoliczności w kontekście niedawnej internetowej jatki jest naprawdę zabawny.

0 komentarze:

Prześlij komentarz



Facebook YouTube Instagram Google Plus Twitter Email









Znajdź ciekawostkę po tytule gry