W grze Ruiner jeden z bossów pochodzi z Wielkiej Lechii i jest fanem Dooma

Wrzucił Ciekawostek - środa, 4 października 2017

Choć Ruiner przedstawia nam zupełnie poważną, cyberpunkową wizję przyszłości, studio Reikon Games przygotowało kilka żarcików skierowanych do wszystkich miłośników strzelanin. Świetnym tego przykładem jest easter egg nawiązujący do gry Doom, a konkretnie do jej najbardziej krwawej wariacji, czyli moda Brutal Doom. Choć sama nazwa tej świetnej modyfikacji w produkcie warszawskiej firmy oficjalnie nie pada, nikt nie będzie miał wątpliwości, o czym myśleli deweloperzy przygotowując to odniesienie.


Easter egg umieszczony jest w jednym z początkowych etapów gry, kiedy główny bohater odwiedza kryjówkę gangu Creeps. Przebywający tam boss - psychol w masce imieniem Donvius - posiada koszulkę z napisem "Brutal Mum", stylizowaną właśnie na słynne logo Dooma. Mało tego, tuż pod nim znajduje się rozmazana facjata kosmicznego komandosa, którą podziwialiśmy w pierwszej i drugiej odsłonie serii. W klasykach studia id Software Doomguy pokazywał taką samą twarz, kiedy zdobywał wypasioną broń (np. BFG 9000) i jednocześnie był mocno ranny.


Z Donviusem związane jest jeszcze jedno zabawne nawiązanie. Jeśli przejrzymy dossier bossa we wbudowanej do gry bazie danych, dowiemy się, że ów jegomość pochodzi ze Świętego Imperium Wielkiej Lechii, a on sam jest byłym YouTuberem, który stracił cierpliwość do swoich fanów. Autorzy robią tutaj sobie ewidentne żarty ze starożytnego państwa słowiańskiego, które według zwolenników negowanej przez historyków teorii o jego istnieniu, było potężnym imperium walczącym nawet z Rzymianami. Co ciekawe, w anglojęzycznej wersji gry autorzy nie zmienili tego odniesienia, choć tylko dla Polaków będzie ono w pełni zrozumiałe.

0 komentarze:

Prześlij komentarz



Facebook YouTube Instagram Google Plus Twitter Email









Znajdź ciekawostkę po tytule gry