Nieuczciwy matchmaking pomoże firmie Activision promować mikrotransakcje

Wrzucił Ciekawostek - środa, 18 października 2017

Amerykański Urząd Patentowy zaakceptował wczoraj wniosek, który z pewnością odbije się szerokim echem w branży elektronicznej rozrywki, a jej fanów doprowadzi do szewskiej pasji. Firmie Activision udało się opantetować rozwiązanie, które pozwoli jej wykorzystywać system matchmakingu w promowaniu mikrotransakcji. Koncern zamierza z jego pomocą zachęcać użytkowników komputerów i konsol do kupna różnego rodzaju dodatków, a ma to się odbywać poprzez świadome łączenie osób niedoświadczonych z bardziej zaawansowanymi graczami. O sprawie jako pierwszy poinformował serwis Rolling Stone.


Lektura informacji zawartych we wniosku sprawia, że włos jeży się na głowie, bo pomysły firmy Activision dotyczą nieuczciwego dobierania graczy do internetowych potyczek. Microtransaction Engine 128 ma działać na kilka różnych sposobów, a każdy z nich jest tak samo kontrowersyjny. Zacznijmy od tego najważniejszego: system może celowo tworzyć mecze z udziałem laików i ekspertów, żeby przekonać tych pierwszych do zakupu przedmiotów posiadanych lub używanych przez doświadczonych użytkowników. Activision tłumaczy działanie tego modułu na przykładzie snajperów. Ze zbieranych przez grę danych system "dowiaduje się", że nowy gracz chciałby zostać strzelcem wyborowym, więc wrzuca go do meczu z kimś, kto już specjalizuje się w tej dziedzinie. Zdaniem autorów wniosku, początkujący snajper może zostać w ten sposób zachęcony do nabycia broni lub innej rzeczy, które wykorzystuje profesjonalista. 

Nowy moduł mikrotransakcji będzie też mógł analizować czy dany przedmiot (np. karabin) znajduje się aktualnie w sprzedaży i tak dobierać użytkowników meczu, by gracze pozbawieni płatnej rzeczy spotykali się na wirtualnym placu boju z jej posiadaczami. Znów ma to być zachęta dla laików, którzy zdaniem Activision mogą wyrazić chęć kupna takiego dodatku tylko dlatego, że używają go gracze lepsi od nich samych. Co ciekawe, system ma analizować dokonywane przez fanów zakupy i dopiero wtedy podejmować odpowiednie działania. Dlaczego? Odpowiedź na to pytanie jest szalenie prosta. Prawdopodobieństwo, że dany człowiek wykorzysta w akcji świeżo zakupiony dodatek jest tym większa, im mniej czasu mija od dokonania transakcji.


Mało Wam? To popatrzcie na to. System może też specjalnie dołączać ludzi posiadających dany dodatek do potyczek, w których ten właśnie przedmiot sprawuje się wyśmienicie. Ma to wywołać na graczu wrażenie, że nabyta przed chwilą broń warta była swojej ceny, a co za tym idzie, zachęcić go do dokonania kolejnych, "równie udanych" zakupów...

Choć nie jest powiedziane, że Activision faktycznie wprowadzi swoje plany w życie, to jednak wydaje się to dość prawdopodobne. Kiedy? Nie wiadomo. Można śmiało założyć, że nie stanie się to na premierę Call of Duty: WWII, chyba, że system jest od dawna gotowy. Firma złożyła wspomniany wniosek do Urzędu Patentowego w 2015 roku, ale dopiero teraz został on w Stanach Zjednoczonych zaakceptowany. Szczerze mówiąc, mamy nadzieję, że przedstawiciele koncernu opamiętają się i wskutek gównoburzy, która zapewne rozpęta się w Internecie, wycofają się z tych  rozwiązań.

Aktualizacja (18 października, 6:30): Firma Activision przesłała serwisowi Charlie Intel oświadczenie, w którym koncern tłumaczy się, że jest to jedynie eksperymentalny projekt zrealizowany przez ich dział badawczy, nie mający związku z zespołami deweloperskimi. Activision podkreśla, że system nie został dotąd wdrożony do żadnej gry. Na temat ewentualnych działań w przyszłości nie ma w oświadczeniu ani jednego słowa.

0 komentarze:

Prześlij komentarz



Facebook YouTube Instagram Google Plus Twitter Email









Znajdź ciekawostkę po tytule gry