Prezentujemy pierwszy scenariusz Wiedźmina, stworzony przez Jacka Komudę

Wrzucił Ciekawostek - wtorek, 12 września 2017

Prawdą jest, że Wiedźmina u nas znajdziecie dużo, ale powód jest bardzo prosty - seria gier stworzona przez studio CD Projekt Red jest prawdziwą kopalnią świetnych nawiązań i ciekawostek. Dziś nadarza się kolejna okazja, żeby ruszyć ten temat, ale tym razem cofniemy się o kilkanaście lat, do czasu kiedy scenariusz do planowanej gry w uniwersum Andrzeja Sapkowskiego pisał jeszcze Jacek Komuda. Mamy dla Was coś wyjątkowego: oto oficjalny zarys roboczej wersji fabuły do pierwszego Wiedźmina, pochodzący z 2002 roku, kiedy bohaterem nie był jeszcze Geralt. Od razu zaznaczamy, że materiał źródłowy nie został przez nas poddany korekcie i prezentujemy go w oryginalnej formie.


Rience - morderca i czarnoksiężnik w służbie Zakonu wraz z wynajętymi zbirami i zabójcami napada na Kaer Morhen - siedliszcze wiedźminów. Napad zostaje odparty, jednak w czasie walki ranny zostaje Vesemir - nauczyciel i opiekun wiedźminów. Rience’owi udaje się wykraść magiczne receptury wiedźminów. Okazuje się, że Vesemir zatruty został jadem priskirnika - potwora, którego wytępiono dawno temu. Bohater zostaje wysłany do Wyzimy, stolicy Temerii po odtrutkę, którą ma przygotować znany w mieście aptekarz - niziołek Rusty. Przy okazji bohater ma wypytać wyzimskich płatnerzy o tajemniczą broń, którą posługiwali się napastnicy. Bronią tą jest orion - kolczasta gwiazdka.

Od razu rzuca się w oczy obecność Rience’a, o której zresztą pisaliśmy kilka tygodni temu. Warto też zauważyć, że sporo elementów prologu zostało zachowanych w pierwszym Wiedźminie - mamy osobę ranną, choć jest nią Triss Merigold, a nie Vesemir. Obyło się też bez ofiary śmiertelnej - w grze podczas ataku na Kaer Morhen zginął przecież Leo. Ciekawostką jest ponadto fakt, że tajemnicza broń, za którą ruszał do Wizimy wiedźmin pojawiła się oryginalnie w książkach. Tam Geraltowi z dumą prezentował ją Codringher (Czas Pogardy).

W drodze do Wyzimy bohater napotyka niespodziewanie trupy ludzi zabitych przez wilkołaka. Znajduje orędzie króla Foltesta, w którym władca obiecuję nagrodę za zabicie tego potwora. Bohater odnajduje bestię i zabija ją w starym wiatraku. Okazuje się jednak, że to pułapka zastawiona na wiedźminów. Od śmierci ratuje bohatera sławny Biały Wilk, czyli wiedźmin Geralt, o którym wszyscy mówią, iż zginął w Rivii, w czasie pogromu. Geralt prosi bohatera, aby nikomu nie mówił o tym, że go spotkał (nawet innym wiedźminom) i jechał do Wyzimy, gdzie spotkają się w gospodzie Stary Narakort.

Jeśli nie pamiętacie tej historii, to właśnie w tym zarysie fabularnym macie na to dowód - to nie Geralt miał być głównym bohaterem Wiedźmina, choć fani Białego Wilka znajdą jeszcze dla siebie dalej smaczny kąsek. 

W Wyzimie panuje zaraza, a w nocy na ulicach miasta grasuje strzyga i potwory. Bohater odnajduje niziołka podającego się za aptekarza Rusty’ego. Bardzo boi się on wiedźmina i prosi, by ten odnalazł trzy składniki potrzebne do wykonania odtrutki. Wiedźmin wykonuje misje i odnajduje dwa składniki. Trzecim jest magiczna księga, która znajduje się na dworze króla Foltesta.
Bohater odwiedza władcę – okazuje się, że król nic nie wie na temat orędzia, w którym nakazał zabić wilkołaka. Najprawdopodobniej zostało ono sfałszowane. Zleca jednak bohaterowi zadania. Rozkazuje oczyścić z potworów stary pałac, a po wykonaniu tego zlecenia zabić strzygę nawiedzającą w nocy ulice miasta. Wszyscy są przekonani, że strzyga to nieślubna córka króla i jego siostry, którą kiedyś odczarował wiedźmin Geralt. 
Bohater zabija strzygę, okazuje się jednak, że potworzyca nie jest córką Foltesta. Prawdziwa księżniczka została porwana przez bandytów. Wiedźmin odnajduje miejsce ukrycia córki króla - zabija bandytów, jednego bierze żywcem. Bandyta zeznaje, że wynajął go niejaki Rience - czarodziej mający szpony zamiast palców, ten sam, który napadł na Kaer Morhen.
W oryginalnym scenariuszu pojawia się Adda, choć jej rola jest zupełnie odmienna niż w produkcji z 2007 roku. Tutaj została potraktowana jako "księżniczka w opałach", dzięki czemu Geralt przekona Foltesta do pomocy, podczas gdy w Wiedźminie Adda sprzymierzyła się z Salamandrą. Warto zwrócić uwagę na wspomnienie o szponach Rience’a - czarodziej musiał zastąpić czymś palce, których Ciri pozbawiła go łyżwami (Wieża Jaskółki).

Gdy bohater przynosi księgę do Rusty'ego okazuje się, że aptekarz nie jest tym, za kogo się podaje. To doppler, czyli zmiennik, nieszkodliwa istota, która przybrała postać Rusty’ego, po tym, gdy ten zmarł na gorączkę krwotoczną. Rusty ma kłopoty. Wiedźmin może mu w nich pomóc, może też wydać go władzom, lub po prostu zabić. Jeśli pomaga dopplerowi, fałszywy aptekarz pomaga mu sporządzić odtrutkę. Jeśli wiedźmin zabije dopplera może sam spróbować zrobić lekarstwo, lub też otrzymuje je w innej misji.


W tym miejscu widzimy kolejny motyw zaczerpnięty bezpośrednio z książek - w opowiadaniu Wieczny ogień ze zbioru Miecz przeznaczenia możemy poznać całą przygodę Geralta, Jaskra i pewnego dopplera, który podszywał się pod niziołka.

Jeśli wiedźmin zapyta kowali i płatnerzy w Wyzimie o tajemniczą broń, którą zraniono Vesemira, dowiaduje się sprzecznych opinii. Rzemieślnicy sądzą, że broń ta pochodzi z Nilfgaardu, ale nie wiedzą, gdzie została wykuta.
Wiedźmin sprawdza, czy Geralt czeka w gospodzie Stary Narakort. Jednak dopiero po pewnym czasie karczmarz przypomina sobie, że była tu jakaś można pani i zostawiła jakieś pismo. Jest to list od Geralta - wiedźmin pisze, że odkrył, iż ktoś celowo hoduje potwory - pojawiają się takie gatunki, które wymarły przed wiekami lub zostały wybite - np. wilkołak szablastozęby, którego zabijamy w młynie. Geralt prosi, aby bohater udał się do Mayenny w Dolnym Sodden, gdzie będzie czekał na niego przyjaciel, który poda hasło - Ciri. Pomoże on wiedźminowi w znalezieniu odpowiedzi na pytanie - kim byli napastnicy, którzy zaatakowali Kaer Morhen. Najpierw jednak powinien ratować Vesemira.
Bohater wraca do Kaer Morhen, oddaje odtrutkę Vesemirowi. Vesemir mówi mu, że z laboratorium znikły magiczne księgi i eliksiry sprzed lat – były to ingrediencje, dzięki którym stworzono kiedyś wiedźminów. Napad zabójców i bandytów nie miał zatem na celu zabicia wiedźminów, ale wywołanie zamieszania, w czasie którego Rience ukradł materiały i księgi z laboratorium. Uleczony Vesemir wysyła zatem wiedźminów w świat, aby zbierali informacje o tajemniczych napastnikach.

To, co w załączonym scenariuszu rozciągnięto aż po koniec pierwszego aktu, w Wiedźminie ostatecznie zamknięto w prologu. Powodem najazdu na zamek było w końcu stworzenie własnej armii przy użyciu wiedźmińskich specyfików. Ciekawostką jest tutaj karczma Stary Narakort, która zostaje wspomniana w Ostatnim życzeniu - finalnie zastąpiono ją Nowym Narakortem.

Wiedźmin jedzie do Mayenny, na spotkanie z przyjacielem Geralta. W karczmie, spotyka starego, i złośliwego dziadka, który przedstawia się jako Julian Alfred Pankratz wicehrabia de Lettenhove. Człowiek ten prosi bohatera, aby przyniósł mu pukiel włosów, który przechowywany jest w domu miejscowej czarownicy.
Gdy wiedźmin, nie bez przeszkód, zdobywa pukiel włosów, zdejmuje czar ciążący na dziadydze. Okazuje się, że jest nim znany bard Jaskier, którego przeklęła wykorzystana i zdradzona czarodziejka. Jaskier przedstawia się jako wysłannik Geralta. Mówi, że sławny wiedźmin był już tutaj, czekał na bohatera, ale ponieważ ten się spóźnił Geralt wyjechał załatwiać ważne sprawy. Jaskier twierdzi, iż krasnoludy z pobliskiej kopalni soli na pewno wiedzą coś o tajemniczej broni napastników.
Przypadkowo na jarmarku w Mayennie wiedźmin spotyka wróżkę, która wieszczy mu, że to, czego szuka jest w pobliżu, ale pod kamieniem znajdzie śmierć.
W kopalni soli wiedźmin spotyka krasnoluda Zoltana Chivay, który uciekł z Novigradu, bo prześladowali go czciciele ognia. Zoltan zleca wiedźminowi kilka misji. Gdy bohater je wykonuje, do krasnoludów przyjeżdża Yarpen Zigrin - obecnie podstarości kopalni. Informuje bohatera, że oriony kuł pewien gnom, którego za złodziejstwo wyrzucili z Carbonu. Teraz pracuje w ludzkiej kuźni u Grottgera pod Mayenną.
Po powrocie do Mayenny okazuje się, że Jaskier wyjechał na polowanie z człowiekiem, który nosił miecz, ale wyglądał na uczonego.
Wiedźmin jedzie do kuźni Grottgera, ale jej zarządca stanowczo zaprzecza wszelakim podejrzeniom. Bohater jednak znajduje oriony w kuźni. Gdy to odkrywa, zostaje zaatakowany przez ludzi kowala. Po walce spotyka gnoma, który zdradza mu, że kuje oriony i broń dla dwóch podejrzanych typów, płacących szczerym złotem. Transport właśnie odjechał przed chwilą.
Wiedźmin dogania transport broni i ukrywa się na wozie. W ten sposób dostaje się do zamku Kamień należącego do Hieronima Papebrocka. Po potyczkach ze strażami wiedźmin ląduje w sali, w której ucztują bracia Zakonu Płonącej Róży. Bohater walczy z nimi, a po zwycięskiej walce trafia do ciemnicy, w której Rience przesłuchuje porwanego Jaskra. Uwalnia poetę, który ucieka, zabierając tajemniczy naszyjnik Rience’go. Na drodze wiedźmina staje profesor, który uprowadził Jaskra – zawodowy zbój i morderca, a także Rience, który czarami zamienia wiedźmina w nefrytową figurkę.


Drugi akt tego scenariusza ukazuje zupełnie inny zamysł na poprowadzenie fabuły, choć jedna kwestia została zachowana - na przedstawionych wydarzeniach mocno odciska swoje piętno Jaskier, zupełnie jak w przypadku czwartego aktu w Wiedźminie z 2007 roku. Finał obfituje w dwie ciekawostki - spotykamy nienazwanego jeszcze profesora (który ostatecznie przetrwał w grze w osobie Magistra), a także dowiadujemy się o kompresji artefaktowej, której poddany zostaje bohater (zupełnie jak Yennefer po wydarzeniach na Thanedd przedstawionych w Czasie Pogardy). Problem w tym, że umiejętności Rience’a z książek nie pozwalały na zastosowanie takiej magii.

Geralt przyjeżdża do Mayenny. Spotyka Jaskra, który opowiada mu o wydarzeniach na zamku Kamień i przekazuje naszyjnik Rience’go. Wiedźmin pozstanawia uratować swojego przyjaciela. Rozpoznaje, że przedmiot ten pochodzi z tajemniczych ruin znajdujących się pod Blaviken na Łukomorzu.
Od tej chwili przez pewien czas sterujemy Geraltem.

A nie mówiliśmy, że fani Białego Wilka będą zadowoleni? Geralt, przynajmniej przez jakiś czas miał być grywalnym bohaterem! Od zupełnie technicznej strony, dziwi nas odmiana imienia "Rience", która jest niezgodna z książkowym oryginałem.

Geralt jedzie do Verden, wsiada na statek płynący do Pontaru. Gdy podróż ma się ku końcowi atakują go stwory z głębin. Wiedźmin trafia w końcu do Blaviken, w którym znany jest jako Rzeźnik, gdyż kiedyś zabił tam bandę niejakiej Renfri. Od tamtego czasu nie jest lubiany w miasteczku. Wiedźmin odnajduje ruiny, z których prowadzi korytarz do klifów skalnych nad brzegiem morza. Wiedźmin trafia tak na cmentarzysko okrętów i potem odnajduje labirynt jaskiń, w których znajduje się tajne laboratorium dr. Witta Faustyna Schtetkera. Ten czarnoksiężnik prowadzi eksperymenty magiczne dla Zakonu Płonącej Róży. Geralt zabija go i odzyskuje figurkę głównego bohatera, dowiaduje się też, że księgi i eliksiry służące do tworzenia wiedźminów Schtetker przekazał Wielkiemu Mistrzowi Zakonu razem z wynikami badań. Wiedźmin ucieka z laboratorium przez portal.
Geralt jedzie do Oxenfurtu na spotkanie z czarodziejką Triss Merigold, która może odczarować zaklętego w figurkę wiedźmina. Na miejscu bohater spotyka Jaskra i dowiaduje się, że w Oxenfurcie Zakon Płonącej Róży i ludzie Hierarchy z Novigradu rozpętali polowanie na czarownice. Triss Merigold znajduje się w lochu inkwizycji kapłana Wilmeryusza i oczekuje na proces, po którym zostanie uroczyście spalona na stosie jako czarownica. W całym mieście rozpętano też terror i polowanie na nieludzi. Geralt ukrywa zatem swoja tożsamość, gdyż jest mutantem i jeśli ktoś odkryje, że w mieście przebywa wiedźmin, czeka go śmierć.
Triss uwięziona jest pod strażą. Geralt może próbować ją uwolnić, lub... nadstawić ucha. Przypadkowo dowiaduje się o spisku i ratuje od śmierci młodocianego Radowida V, króla Redanii, którego chcą zabić siepacze Zakonu. Podczas walki Geralt zwycięża dziwnego, zmutowanego zabójcę stworzonego przez Zakon na podobieństwo wiedźminów. W zamian za pomoc tajne służby Radowida pomagają wiedźminowi uwolnić Triss wiezioną na kaźń na głównym placu Oxenfurtu. Geralt uwalnia czarodziejkę i uciekają kanałami na teren uniwersytetu.

Kolejna garść nawiązań wyszarpanych wciąż ze stronic dzieł Sapkowskiego - jest Blaviken, są wodne potwory atakujące podczas podróży statkiem (zupełnie jak podróż na barce opisana w Krwi Elfów, gdzie Geralt służył za ochroniarza podczas transportowania ludzi na wodzie). Najbardziej interesujący jest jednak fakt, że ten fragment trzeciego aktu dał podwaliny pod znaczną część fabuły w Wiedźminie 3 – mamy tu w końcu łowców czarownic w Oxenfurcie oraz Novigradzie i zamieszaną w to wszystko Triss. Na uwagę zasługuje także drobne niedopatrzenie - jeśli założymy, że ten scenariusz zakładał umiejscowienie gry dokładnie w tym samym czasie, co finalny Wiedźmin, Radowid V Srogi nie mógł być już określony jako "młodociany" - w grze z 2007 roku widzimy go już w wersji dużo bardziej "dorosłej", gotowego do poślubienia córki Foltesta.

Uratowana Triss Merigold odczarowuje głównego bohatera. Geralt uczy go tajnych sztuczek i znaków wiedźminów, a potem odchodzi - wspomina jednak, że ściągnie pomoc. Triss prosi bohatera, aby odzyskał dokumenty, które pozwolą zmobilizować królów północy przeciwko Zakonowi. Okazuje się jednak, że dokumenty te wpadły w ręce zausznika Wielkiego Mistrza - Rience’go, który ukrył się w potężnym, obronnym klasztorze Zakonu w Rinde.
Na pomoc bohaterowi przyjeżdżają pozostali wiedźmini. Wspólnie atakują klasztor, zdobywają go, zabijają Rience’go i odzyskują dokumenty. Wynika z nich, że Zakon poza zabójstwem króla Radowida planował odsunięcie od władzy króla Foltesta i osadzenie na tronie jego nieślubnej córki, a także uniezależnienie się od pozostałych władców. Gdy to wszystko wyjdzie na jaw, monarchowie północy wystąpią przeciwko Zakonowi. Vesemir wysyła wiedźmina do głównej siedziby zakonu, aby odzyskał eliksiry i księgi ukradzione z laboratorium w Kaer Morhen.


Choć nie wiemy czy jest to świadomy ukłon w stronę tego scenariusza, w Wiedźminie 3 to właśnie Triss Merigold odczarowuje ludzi zamienionych w statuetki.

Wiedźmin przyjeżdża do zamku Conferrada, w którym mieści się główna siedziba Zakonu. Okazuje się jednak, że zamek oblężony jest przez wojska Aedirn, Temerii i Redanii, a także hufiec wolnych krasnoludów z Mahakamu pod dowództwem Yarpena Zigrina. Oblężenie potrwa jeszcze z pół roku. Bohater wykonuje więc kilka misji dla dowodzącego oblężeniem wojewody Denna Brevena i dzięki jego pomocy przedostaje się nocą do zamku.
W Conferradzie czekają wiedźmina boje z braćmi zakonnymi, potworami, a na końcu ze zmutowanymi na podobieństwo wiedźminów wojownikami. Ostateczna walka rozgrywa się w Donżonie Ognia. Bohater niespodziewanie przenosi się na lodowe pustkowie i spotyka z Wielkim Mistrzem Zakonu. Wielki Mistrz proponuje mu układ i wyjaśnia, że chce odtworzyć zakon wiedźminów w pierwotnej postaci, gdy był potężny i wpływowy. Okazuje się, że sam Wielki Mistrz był kiedyś wiedźminem ze Styggi. Śmierć Wielkiego Mistrza rozwiewa iluzję – bohater znajduje się w donżonie.
Finałowy pojedynek kończy grę.

Finał, choć korzysta oczywiście z wydarzeń zawartych w tym scenariuszu, został w pewnej formie zachowany. Choć motywy Wielkiego Mistrza Zakonu są zupełnie odmienne, a sam Zakon zostaje przedstawiony jako bezwzględnie zły (pamiętajmy, że Wiedźmin dawał nam trzy ścieżki wyborów: opowiedzenie się po stronie Zakonu, Scoia’tael lub pozostanie neutralnym), całość wciąż odbywa się na lodowych pustkowiach. Na tym etapie nie planowano również wprowadzenia do gry dziecka na podobieństwo Ciri - Wielki Mistrz Zakonu nie jest więc podróżującym w czasie Źródłem.

Mamy nadzieję, że oryginalny scenariusz do pierwszego Wiedźmina od CD Projekt Red okazał się dla Was ciekawą lekturą. Ciekawi jesteśmy Waszych opinii, która wersja historii podoba Wam się bardziej - ta opracowana powyżej przez Jacka Komudę czy też finalny skrypt stworzony pod przewodnictwem Artura Ganszyńca...

0 komentarze:

Prześlij komentarz



Facebook YouTube Instagram Google Plus Twitter Email









Znajdź ciekawostkę po tytule gry