Wątek współczesny w serii gier Assassin's Creed był niezbędny - twierdzi pomysłodawca cyklu

Wrzucił Ciekawostek - sobota, 5 sierpnia 2017

Gdybyśmy zapytali Was, która seria jest największym "tasiemcem" wśród gier komputerowych, najpopularniejszą odpowiedzią byłby zapewne Assassin’s Creed, który do dziś doczekał się około 30 różnych odsłon (wliczając w to produkcje mobilne). Zanim jednak gracze zaczęli narzekać na odcinanie kuponów, głównym zarzutem w stosunku do tego cyklu był jego wątek współczesny – po co powstał, dlaczego jest kontynuowany i kiedy w końcu zniknie? Temat ten poruszył sam Patrice Désilets - pomysłodawca kultowej sagi o zakonie skrytobójców.

Czy zgodzicie się, że bez Desmonda to już nie jest to samo?

Patrice Désilets w jednej ze swoich wypowiedzi dla internetowego programu Dev's Play podkreślił, że pomieszanie historii ze współczesnością było mu potrzebne by nadać działaniom skrytobójców większego kontekstu i by umiejscowić historię Altaïra oraz kolejnych bohaterów serii w ramach wydarzeń ważniejszych od nich samych. Poza tym, spięcie fabuły kolejnych gier wątkiem w teraźniejszości przypadło do gustu samemu Ubisoftowi, który zobaczył w takim podejściu okazję na stworzenie franczyzy – wystarczyło, by kolejne gry spiąć ze sobą postacią Desmonda (czy później już tylko samym Animusem/Helixem) i już można do woli skakać pomiędzy epokami oraz postaciami, wydając każdego roku nowy tytuł. Désilets odniósł się także bezpośrednio do zarzutów dotyczących współczesności i uznał reakcję graczy za wyjątkowo zaskakującą, podkreślając, że Assassin’s Creed składa się właśnie z mieszaniny wątków teraźniejszych z historią, a gdyby ich nie było - flagowa seria Ubisoftu nie byłaby tym samym. Dobry przykład mieliśmy w kilku ostatnich odcinkach opowieści, gdzie traktowano ten temat po macoszemu.

WARTO RÓWNIEŻ WIEDZIEĆ, ŻE...

0 komentarze:

Prześlij komentarz



Facebook YouTube Instagram Google Plus Twitter Email









Znajdź ciekawostkę po tytule gry