W grze Half-Life 2 upierdliwa mewa pokrywa fekaliami pojazd Gordona Freemana

Wrzucił Ciekawostek - wtorek, 29 sierpnia 2017

Mniej więcej w połowie gry Half-Life 2 Gordon Freeman otrzymuje do dyspozycji lekki samochód, który pozwala mu przyspieszyć podróż po wybrzeżu kontrolowanym przez wroga. Bohater ma całkiem sporo swobody w eksploracji nadmorskiej mapy i może w dowolnym momencie opuszczać wspomniany pojazd. Czasem jest to nawet konieczne, bo tylko na piechotę jesteśmy w stanie utorować sobie dalszą drogę lub odnaleźć skrzynie z zapasami, ukryte wcześniej przez zapobiegliwych rebeliantów walczących z Kombinatem. Podczas takich właśnie postojów pojawia się jednak motyw, na który - mimo upływu lat - niewiele fanów serii w ogóle zwróciło uwagę. Mowa tu o wyjątkowo upierdliwej mewie, pokrywającej samochód fekaliami.


Obecność mewy jest sztywno zapisana w skrypcie, więc możemy być w stu procentach pewni, że ptak pojawi się za każdym razem, kiedy oddalimy się od samochodu. Od tego momentu szkodnik będzie wydalał odchody - im więcej czasu spędzimy na spacerze, tym proceder będzie trwał dłużej. Z racji specyficznej budowy auta, nie posiadającego klasycznej karoserii, nie wszystkie fekalia wylądują bezpośrednio na pojeździe, ale nie zmienia to faktu, że część ptasich kup będzie doskonale widoczna na szkielecie wehikułu. Proces przerywa dopiero pojawienie się Freemana - jeśli bohater zbliży się do swojego środka transportu, spłoszona mewa odleci w siną dal.

Wspomniany ptak to niezbyt wyszukany żarcik odpowiedzialnych za powstanie gry deweloperów i nie ma on żadnego znaczenia dla samej rozgrywki. No chyba, że komuś odchody mocno przeszkadzają, ale i na to znalazł się sposób. Gordon Freeman jest w stanie zmyć wszystkie nieczystości (również te pozostawione poprzez rozjeżdżane antliony), jeśli wjedzie autem do jakiegokolwiek zbiornika wodnego większego niż kałuża.

0 komentarze:

Prześlij komentarz



Facebook YouTube Instagram Google Plus Twitter Email









Znajdź ciekawostkę po tytule gry