Yennefer mogła pojawić się w pierwszym Wiedźminie, ale jego twórcy nie chcieli wprowadzać tej postaci na pół gwizdka

Wrzucił Ciekawostek - poniedziałek, 29 maja 2017

Tworząc pierwszego Wiedźmina, studio CD Projekt Red zdecydowało się na dość ryzykowny krok całkowitego wymazania Yennefer z gry i uczynienia z Triss głównej partnerki Geralta. Wątek rudowłosej czarodziejki był konsekwentnie ciągnięty w Zabójcach królów i dopiero w Dzikim Gonie warszawscy deweloperzy zdecydowali się odkurzyć wielką miłość Geralta z Rivii, komplikując tym samym mocno jego życie uczuciowe. Nie wszyscy muszą sobie jednak zdawać sprawę z tego, że opcja wprowadzenia Yennefer była brana pod uwagę przez autorów już w pierwszej odsłonie cyklu, ale świadomie z niej zrezygnowano. O kulisach tej operacji opowiedział nam Artur Ganszyniec z firmy 11bit Studios, który w tamtych czasach był głównym autorem fabuły "jedynki".


"Od kiedy zapadła decyzja, że w Wiedźminie bohaterem zostanie Geralt, było pewne, że prędzej czy później będzie musiała pojawić się też Yennefer. - tłumaczy Ganszyniec - Jednak wszystkie postaci były już zaplanowane w produkcji i w zasadzie zabrakło nam czasu, żeby zrobić tak ważną postać jak Yen. Ważniejsze było jednak to, że przeciętny gracz nie znał tej bohaterki, nie miał pojęcia o skomplikowanej relacji pomiędzy czarodziejką i wiedźminem, nie znał ich historii. A trzeba było mu przecież wytłumaczyć kim w ogóle jest wędrowny zabójca potworów, w jakim świecie żyje i tak dalej. Yennefer musiałaby być integralną częścią głównego wątku fabularnego i nie można było tego pogodzić z istniejącym wówczas pomysłem na grę, który skupiał się na wyjaśnieniu czym są wiedźmini. Sapkowski w opowiadaniach najpierw zbudował postać a dopiero potem dodał czarnowłosą czarodziejkę. Takie podejście miało sens".

Artur Ganszyniec daje nam w ten sposób do zrozumienia, że wprowadzenie Yennefer do fabuły na pół gwizdka nie miało żadnego sensu, bo ta postać na to nie zasługiwała. W końcu studio CD Projekt Red podjęło trudną decyzję, że zrobi to na poważnie, ale w kolejnych odsłonach serii, o ile w ogóle powstaną. Dziś wiemy, że tak się stało, ale dopiero w "trójce".

0 komentarze:

Prześlij komentarz



Facebook YouTube Instagram Google Plus Twitter Email









Znajdź ciekawostkę po tytule gry