Potężny wyciek informacji o grze Assassin's Creed: Origins - bohater Izraelitą, nie będzie bitew morskich, szykuje się nowa trylogia

Wrzucił Ciekawostek - poniedziałek, 15 maja 2017

Nie tak dawno podziwialiście pierwszy konkretny obrazek z nowej odsłony serii Assassin's Creed, a już dziś możemy zaprezentować Wam pierwsze konkretne wieści na temat gry, która prawdopodobnie będzie nosić podtytuł Origins. Tonę informacji zawdzięczamy tajemniczemu osobnikowi, który postanowił rzucić karty na stół na łamach serwisu 4chan. Wszystko, co przeczytacie poniżej, musicie oczywiście traktować z przymrużeniem oka - nie dajemy Wam żadnych gwarancji, że te rewelacje się sprawdzą. Ilekroć jednak wycieka tak dużo mięsa, jesteśmy niemal pewni, że kryje się w nich sporo prawdy - tak było np. z dodatkiem Krew i wino do Wiedźmin 3. Nauczyli nas tego sami deweloperzy, którzy mają ewidentny problem z utrzymaniem języka za zębami. W przypadku Ubisoftu można już nawet mówić o regule, bo Francuzom wycieki zdarzają się tak często, że mało kto wierzy, iż nie są kontrolowane.


Wszystkich zainteresowanych lojalnie ostrzegamy, że informacje tu przedstawione mogą zawierać spojlery. Dopóki jednak nie zweryfikuje ich rzeczywistość, musicie traktować je z przymrużeniem oka.

  • Akcja gry zostanie osadzona w okresie panowania XVIII dynastii faraonów, w latach 1400 - 1200 p.n.e. Główny bohater ma być Izraelitą, który początkowo nie będzie posiadać nawet imienia. Dopiero wskutek jego wyczynów przylgnie do niego przezwisko Shed, nadane mu na cześć egipskiego boga zwiastującego zbawienie. Mocny nacisk w wątku historycznym ma być położony na wyzwalanie niewolników.
  • Shed ma być mniej gadatliwą wersją Altaïra znanego z pierwszej odsłony serii - informator twierdzi nawet, że jest on do niego podobny, tylko ma ciemniejszą karnację. Ubisoft rzekomo planuje stworzenie całej trylogii z nowym bohaterem. Po Egipicie ma rzekomo przyjść czas na starożytną Grecję. Na temat trzeciego settingu nie wiadomo jeszcze nic, ale prawdopodobny jest Rzym, zwłaszcza, że deweloperzy rozważali go już wcześniej.
  • W grze pojawi się ukryte ostrze, ale w bardzo prymitywnej wersji. Wymagać będzie ucięcia palca, co brzmi logicznie w kontekście informacji, które uzyskaliśmy w poprzednich odcinkach sagi (to Altaïr zmodyfikował broń w taki sposób, że ofiara nie była już konieczna). W Origins uświadczymy też taki oręż, jak łuk, tarcza, włócznia, noże do rzucania i różne rodzaje kling (mieczy).
  • Assassin's Creed: Origins nie będzie zawierać bitew morskich - dziennikarze najwyraźniej wyciągnęli błędne wnioski z poprzednich wycieków. Będzie za to można przemierzać akweny za pomocą łodzi na takiej samej zasadzie, jak robiliśmy to w grach Wiedźmin 3: Dziki Gon i Assassin's Creed II. W tej ostatniej Ezio wykorzystywał gondole i wszystko wskazuje na to, że schemat sterowania łajbą w Origins będzie identyczny.
  • W grze nie ma wież widokowych i ma to być pierwsza gra w historii tej serii, w której wież w ogóle nie będzie. Bohater będzie robił rekonesans za pomocą oswojonego orła, który aktualnie nosi robocze imię Akhom. Zwierzę będzie dokonywać zwiadu na podobnej zasadzie, jak sowa w Far Cry: Primal i drony w grach Watch Dogs 2 Tom Clancy's Ghost Recon: Wildlands. Podobnie jak w tamtych produkcjach, Akhom będzie mógł oddalić się od swojego właściciela jedynie na krótki dystans.
  • Gra będzie oferować bardzo różnorodne tereny do zwiedzania, autorzy dużo pracy włożyli w oprawę wizualną i zwiększenie poczucia immersji. Oprócz obszarów pustynnych zobaczymy również tropiki w postaci gęsto zalesionych wysepek na morzu i oaz. Informator daje do zrozumienia, że szybka podróż nie będzie opłacalna ze względu na obecność licznych smaczków.
  • W grze pojawią się trzy drzewka rozwoju postaci (walka, niewidzialność, poruszanie się) i na pewno nie będziemy w stanie rozwinąć wszystkich umiejętności podczas jednego podejścia do kampanii. Drzewka mają tak mocno różnić się między sobą, że wymusi to odmienny sposób prowadzenia rozgrywki.
  • Swobodny bieg ma być zrealizowany w taki sam sposób, jak w Assassin's Creed: Unity i Syndicate, ale autorzy nieco ulepszyli go o rozwiązania znane z Watch Dogs 2. Wszystko po to, żeby wydawał się płynniejszy i bardziej naturalny.
  • Duży nacisk położono na działanie w ukryciu. Będzie można chować się za rogami budynków, wśród ludzi, we wnętrzach domów oraz (oczywiście) w stogach siana. Ukrywanie się wśród mieszkańców świata ma być związane z obecnością niewolników, którzy będą sprzyjać Shedowi, otaczając i chroniąc go przed wzrokiem wrogów.
Tajemniczy obrazek, który wyciekł do sieci kilka dni temu. Prawdopodobnie przedstawia on nową grę z serii Assassin's Creed: Origins.

  • Deweloperzy usprawnili walkę. Przeciwnicy mają mieć teraz różne schematy zachowań w ofensywie i będą starali się atakować bohatera z flanki. Informator porównuje tę mechanikę do tej zastosowanej w Wiedźminie 3, ale jego zdaniem ma być ona bardziej intuicyjna i łatwiejsza do opanowania niż w Dzikim Gonie.
  • W wątku współczesnym pojawi się zupełnie nowy bohater, który będzie ciągnąć fabułę do przodu. Zdaniem informatora jest on już wyszkolonym zabójcą i będzie on działać na polecenie Williama Milesa, ojca Desmonda. Rebecca i Shaun również zaznaczą swą obecność. Sam wątek współczesny ma przypominać to, co widzieliśmy w Assassin's Creed III, dużo większy nacisk zostanie położony na interakcje pomiędzy postaciami. Mocno zaakcentowany zostanie też nieustający konflikt pomiędzy asasynami i templariuszami, który w ostatnich odsłonach traktowany był po macoszemu, przynajmniej w wątku współczesnym.
  • Wszyscy bohaterowie będą mówić w języku angielskim. To zasługa nowej wersji Animusa, która oznaczona jest liczbą 5.0. Urządzenie ma być mocno udoskonalone w porównaniu do poprzednich wersji. Wbrew wcześniejszym podejrzeniom, Animus nie będzie przypominać urządzenia znanego z filmowej ekranizacji i nadal trzeba będzie w nim siedzieć.
  • Origins pracuje na tym samym silniku, co Syndicate, ale gra wygląda znacznie lepiej. Nie będzie wersji na Switcha, pod uwagę brany jest pecet i konsole Xbox One i PlayStation 4.
  • Gra nie będzie oferować trybu multiplayer. Pojawić się mają za to mikrotransakcje ułatwiające zmagania (tzw. płatne cheaty), podobne do tych, które widzieliśmy w Assassin's Creed IV: Black Flag i Assassin's Creed: Rogue. Cały wysiłek deweloperów idzie w tryb dla jednego gracza, co akurat jest dobrą wiadomością. Ubisoft robi wszystko, żeby zatrzeć złe wrażenie po Unity. Nowa gra ma działać jak marzenie.

0 komentarze:

Prześlij komentarz



Facebook YouTube Instagram Google Plus Twitter Email









Znajdź ciekawostkę po tytule gry