Gra Prey mogła być trudniejsza, ale autorzy zrezygnowali z opcji survivalowych

Wrzucił Ciekawostek - środa, 17 maja 2017

Przetrwanie w grze Prey to spore wyzwanie, przede wszystkim na początku przygody, kiedy nie znamy jeszcze słabości wrogich tyfonów a różne niuanse związane z mechaniką rozgrywki nie są dla nas w pełni zrozumiałe. Sama stacja kosmiczna zadania oczywiście nie ułatwia - do dyspozycji Morgana Yu oddano zaledwie kilka broni, na dodatek amunicja jest mocno ograniczona, więc trzeba korzystać z niej dość oszczędnie. Biorąc pod uwagę dość wysoki poziom komplikacji gry, z zaskoczeniem przyjęliśmy słowa Raphaëla Colantonio, który wyznał, że dzieło studia Arkane mogło być jeszcze trudniejsze. Deweloper zdradził podczas jednego z gościnnych streamów, że on i jego koledzy planowali umieścić w Prey rozmaite opcje survivalowe.


Czego zatem zabrakło w Prey? Przede wszystkim degradacji środków zagłady - broń miała z czasem stawać się całkowicie bezużyteczna. To poniekąd tłumaczy, dlaczego w pełnej wersji znalazły się nikomu niepotrzebne schematy na pukawki, które pozwalają wyprodukować je w licznych fabrykatorach. To właśnie pozostałość po wyciętej zawartości, którą Arkane Studios miało w planach, ale ostatecznie z niej zrezygnowało.

Colantonio wyznał również, że awarie chroniącego Morgana kombinezonu miały być bardziej dotkliwe. Uszkodzony strój miał doprowadzać do ubytku tlenu, który uzupełnialibyśmy za pomocą znajdowanych tu i ówdzie butli. I znów kłania się pełna wersja gry, gdzie takich pojemników jest naprawdę sporo. W Prey są one oczywiście bezużyteczne. Z otrzymywanymi obrażeniami związane byłyby też uszkodzenia ciała naszego śmiałka. Deweloper wspomniał o pomyśle na łamanie kończyn, ale nie wyjaśnił w jaki sposób wpłynęłyby one na rozgrywkę. Można się jedynie domyślać, że Morgan Yu miałby w takich przypadkach problem z chodzeniem lub celowaniem. Dotkliwe miały się też okazać oparzenia trzeciego stopnia, ale podobnie jak w przypadku złamań, zabrakło konkretów na temat potencjalnych skutków takich poparzeń.

W trybie survival - o ile powstanie - konstruowanie broni będzie mieć wreszcie sens.

Deweloper dodał, że powyższe opcje od początku planowane były jako opcjonalne i nie jest wykluczone, że kiedyś zostaną one uwzględnione w specjalnym trybie survivalowym. Jego powstanie nie jest jednak przesądzone - jak to zwykle bywa, o wszystkim zadecyduje to, jaką popularnością cieszyć się będzie Prey po premierze i czy Bethesda pozwoli deweloperom rozwijać ich dzieło.

0 komentarze:

Prześlij komentarz



Facebook YouTube Instagram Google Plus Twitter Email









Znajdź ciekawostkę po tytule gry