35,550 - tyle dyskietek jest potrzebnych, żeby upchnąć na nich czwartą grę z serii Doom

Wrzucił Ciekawostek - niedziela, 2 kwietnia 2017

Choć żarcik z wydaniem nowej gry na dyskietkach 3,5-calowych był wcześniej wykorzystywany przez deweloperów w Prima Aprilis, wczorajszy dowcip twórców Dooma okazał się z kilku względów interesujący. Dlaczego? Wrażenie zrobiła przede wszystkim liczba plastikowych nośników potrzebnych do upchnięcia ubiegłorocznej strzelaniny. Studio id Software policzyło, że ich ostatnie dzieło wymagałoby użycia aż 35,550 dyskietek. Dla porównania - pierwsza odsłona Dooma, która ujrzała światło dzienne w grudniu 1993 roku, była dystrybuowana na czterech dyskach. Wydana dziewięć miesięcy później kontynuacja zajmowała ich pięć.


Zakładając, że Bethesda zdecydowałaby się na tak szalony krok i opublikowała czwartego Dooma na dyskietkach, wszyscy jego nabywcy musieliby uzbroić się w potężną dawkę cierpliwości. Jeden z fanów policzył, że instalacja oprogramowania zajęłaby blisko cztery dni, o ile cały czas tkwilibyśmy przy komputerze. Z wykorzystaniem przerw na sen i różne codzienne czynności, operacja ta trwałaby tydzień. Problemem mogłoby też umieszczenie tak dużej liczby dyskietek w pokoju. Wieża zbudowana z 35,500 nośników mierzyłaby ponad 70 metrów, a całkowita waga takiego zestawu przekroczyłaby 600 kilogramów, czyli ponad pół tony.


Najmłodsi fani elektronicznej rozrywki powinni wiedzieć, że gry komputerowe wydawano na dyskietkach jeszcze w pierwszej połowie lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku. Później przestarzały i niezbyt pojemny nośnik (najpopularniejszy na PC format HD oferował zaledwie 1,44 MB) był stopniowo wypierany przez płytę kompaktową. Mimo solidnej plastikowej obudowy, 3,5-calowe dyskietki nie były zbyt trwałe, a w przypadku wielokrotnego użycia istniało ryzyko uszkodzenia delikatnego krążka z mylaru, na którym zapisywały się dane. 

0 komentarze:

Prześlij komentarz



Facebook YouTube Instagram Google Plus Twitter Email









Znajdź ciekawostkę po tytule gry