Zabranie butelki cydru ze stolika w grze Dishonored jest niekanoniczne

Wrzucił Ciekawostek - środa, 29 marca 2017

Pamiętacie kwestię obrazu nadrewidenta, który ulega niewielkim zmianom, jeśli na początku gry Dishonored zakłócimy proces jego powstawania? Był to do koronny dowód na to, że deweloperzy ze studia Arkane przywiązywali uwagę do drobnych smaczków podczas prac nad debiutancką odsłoną swojego cyklu. Ostatnio temat odżył wśród miłośników skradanek, bo jeden z fanów zauważył, że malowidło Izometria Nadrewidenta Thaddeusa Campbella pojawia się również w "dwójce"”. O ile ta informacja nie jest sama w sobie czymś niezwykłym, to fakt, że obraz zawiera butelkę cydru, którą Corvo Attano mógł zabrać w "jedynce", już tak.


Wspomniany obraz jest jedną ze znajdźek w drugiej misji kampanii, podczas której Corvo i Emily po raz pierwszy w Dishonored 2 zdwiedzają Karnakę. Jeśli przyjrzymy się malowidłu, z łatwością dostrzeżemy, że zawiera ona butelkę - tę samą, którą można było ukraść w poprzedniej grze. Co to oznacza? Dla fabuły nic szczególnego, ale fani śmieją się, że podjęcie decyzji o zabraniu cydru ze stolika w "jedynce" jest niekanoniczne, gdyż przedmiot tak czy siak zostaje uwieczniony na płótnie przez Antona Sokolova. Co ciekawe, w pierwszym Dishonored malarz komentuje fakt zabrania flaszki, narzekając, że będzie musiał namalować ją z pamięci. Druga gra dość szybko uświadamia nas jednak, że mimo zapowiedzi starca, poprawki w malowidle nie zostają wprowadzone, chyba, że tak się dzieje, ale my nigdy nie zostajemy o tym poinformowani. Można założyć, że takie rozwiązanie jest prawdopodobne.



0 komentarze:

Prześlij komentarz



Facebook YouTube Instagram Google Plus Twitter Email









Znajdź ciekawostkę po tytule gry