Templariusze oferowali fortunę za głowę Ezia w grach z serii Assassin's Creed

Wrzucił Ciekawostek - czwartek, 26 stycznia 2017

Templariusze z Florencji musieli naprawdę obawiać się swoich odwiecznych wrogów, asasynów, bo zanim Ezio Auditore poszedł w ślady swojego ojca i został pełnoprawnym członkiem zakonu skrytobójców, rodzina Pazzich wyznaczyła potężną nagrodę za jego głowę. Nawet jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, że ceny w grach z serii Assassin's Creed II i Assassin's Creed: Brotherhood są wyssane z palca, to i tak suma 50 tysięcy florenów robi wrażenie. Za takie pieniądze można było w Rzymie bez problemu kupić Koloseum, a po dokonaniu transakcji zostałoby nam jeszcze kilkanaście tysięcy w kieszeni.

Ezio Auditore na tle listu gończego z gry Assassin's Creed: Brotherhood. W jego górnej części można zauważyć symbol rodziny Borgia. W "dwójce", gdzie plakaty pojawiły się po raz pierwszy, listy były oznaczone znakiem rodu Pazzich. Kwota wyznaczona za głowę asasyna jest w obu produktach taka sama i wynosi 50 tysięcy florenów. Napis "morti di vivo" oznacza mniej więcej tyle, co "żywy lub martwy", ale jest niepoprawny. Właściwa forma to "vivo o morto".

Trzeba uczciwie przyznać, że pracownicy studia Ubisoft Montreal luźno potraktowali ekonomię w swojej flagowej serii. Richard A. Goldthwaite dowodzi w książce Ekonomia renesansowej Florencji, że pracownicy banku Medyceuszy (największego banku w piętnastowiecznej Europie) zarabiali od 14 do 50 florenów rocznie, a nadzorca słynnej florenckiej katedry Santa Maria del Fiore zgarniał w tym samym czasie 100 florenów. Dziś trudno ustalić siłę nabywczą tamtej waluty, muszą więc nam wystarczyć informacje, że w XV wieku mieszkania kosztowały ok. 200 florenów, a najbardziej ekskluzywne wille ok. 3500 florenów. Warto też dodać, że rodzina Medyceuszy w najlepszym okresie miała aktywa wynoszące 123 tysiące florenów, co czyniło ją nie tylko najbogatszym rodem w Italii, ale zapewne też w Europie. Biorąc to wszystko pod uwagę, wydaje się nierealne, żeby w tamtej rzeczywistości ktoś pokusił się o taką nagrodę za głowę poszukiwanego rzezimieszka, jaką rodzina Pazzich wyznaczyła w Assassin's Creed II.

Jak się ma z kolei kwota widoczna na listach gończych do cen przedstawionych w grach z serii Assassin's Creed? Możemy śmiało uznać, że wciąż jest ona dość wysoka. W Assassin's Creed: Brotherhood za 31,600 florenów jesteśmy w stanie kupić kompletny zestaw zbroi płytowej, a 34,650 florenów kosztuje Koloseum (w grze niby dokonujemy jego renowacji, ale de facto staje się ono naszą własnością). Najdroższa broń w Brotherhoodzie - ciężki miecz Spadone - został wyceniony na 21,500 florenów.

0 komentarze:

Prześlij komentarz



Facebook YouTube Instagram Google Plus Twitter Email









Znajdź ciekawostkę po tytule gry