Szwedzka narciarka zmarła w wyniku obrażeń, jakie odniosła podczas kręcenia filmu do gry Steep

Wrzucił Ciekawostek - środa, 20 lipca 2016

Bardzo smutne wieści napłynęły do nas wczoraj z Ameryki Południowej. Podczas kręcenia filmu promocyjnego do nowej gry Ubisoftu o nazwie Steep doszło do tragicznego wypadku, w wyniku którego zmarła Matilda Rapaport. Trzydziestoletnia Szwedka odniosła poważne obrażenia wewnętrzne po zejściu lawiny w kurorcie Farellones, położonym niespełna czterdzieści kilometrów od stolicy Chile. Pechowe zdarzenie miało miejsce 14 lipca, ale światowe media zostały poinformowane dopiero we wtorek, gdyż znana narciarka walczyła o życie w szpitalu w Santiago.

Matilda Rapaport w Chile

Rapaport wyjechała do Chile 10 lipca, aby zaprezentować swoje umiejętności w filmie przygotowywanym na zlecenie firmy Ubisoft. W miniony czwartek udała się na stok i był to, niestety, jej ostatni zjazd. Dzień przed nagraniem przez Farellones przetoczyła się burza śnieżna i to ona mogła mieć wpływ na destabilizację pokrywy w wybranym do kręcenia materiału rejonie. Po wypadku narciarka została przetransportowana do szpitala i przez kilka dni pozostawała pod czujnym okiem lekarzy. Śmierć nastąpiła z powodu niedotlenienia, które doprowadziło do śmiertelnego uszkodzenia mózgu.

Steep to nowa gra sportowa firmy Ubisoft, która została oficjalnie zapowiedziana podczas czerwcowych targów E3 w Los Angeles. Producent wydał już oświadczenie w związku ze śmiercią narciarki, wyrażając smutek z powodu tego tragicznego zdarzenia. Tytuł ma trafić do sprzedaży w grudniu bieżącego roku i z pewnością deweloperzy zadedykują go szwedzkiej narciarce.

0 komentarze:

Prześlij komentarz



Facebook YouTube Instagram Google Plus Twitter Email









Znajdź ciekawostkę po tytule gry