Nowozelandzki fan gry Fallout 4 ukończył ją, nie dając się trafić

Wrzucił Ciekawostek - piątek, 8 lipca 2016

Eksploatowanie gier w tradycyjny sposób jest dla leszczy - prawdziwi twardziele nie korzystają z odgórnie ustalonych poziomów trudności, tylko sami zwiększają sobie wyzwanie ustalając absurdalne wymagania. Do takich właśnie wniosków można dojść, kiedy obserwuje się poczynania graczy podobnych do T Ronixa. Ów jegomość od dłuższego czasu siłuje się z Falloutem 4, ale jego wizyty w postnuklearnym świecie w niczym nie przypominają tego, do czego przyzwyczajeni jesteśmy my. Nowozelandczyk niedawno ukończył całą kampanię nie korzystając z żadnych form leczenia postaci. Teraz podniósł sobie poprzeczkę i zapragnął zrobić to samo, ale nie dając się trafić. Jak zapewne się domyślacie, operacja zakończyła się pomyślnie.


Oczywiście tak łatwo nie było. T Ronix wykonał kilka podejść do wyzwania i za każdym razem musiał uznać wyższość zamieszkujących pustkowia bandytów i potworów. Zasady były nieubłagane - kiedy jego bohaterka została trafiona, fan rozpoczynał zabawę od początku. W końcu jednak nabrał na tyle dużego doświadczenia, że trwająca ponad 25 godzin przygoda doczekała się szczęśliwego zakończenia. Nowozelandczyk zaliczył kampanię bez straty choćby jednego punktu energii życiowej, a jakby tego było mało, podczas gry nie łykał chemikaliów, w różny sposób zwiększających zdolności jego postaci i nie korzystał z pomocy sojuszników, chyba że wymagał tego scenariusz. Receptą na sukces okazało się unikanie walk, nałogowe skradanie i przede wszystkim doskonała znajomość samego Fallouta 4, która pozwoliła mu zaliczać większość misji bez zbędnego stresu.

Jeśli jesteście zainteresowani tym, w jaki sposób T Ronix dokonał swojego wyczynu, polecamy Wam całą serię materiałów w serwisie YouTube. Jest co oglądać...

0 komentarze:

Prześlij komentarz



Facebook YouTube Instagram Google Plus Twitter Email









Znajdź ciekawostkę po tytule gry