Turniej rycerski w grze Wiedźmin 3: Krew i wino obfituje w fajne smaczki

Wrzucił Ciekawostek - środa, 29 czerwca 2016

Wielki turniej to zaledwie jedna z atrakcji, jaką przewiduje rozszerzenie Krew i wino do gry Wiedźmin 3: Dziki Gon. Niby mamy tu do czynienia z nieobowiązkowym zadaniem pobocznym, ale studio CD Projekt Red poświęciło "Pieśni rycerskiego serca" zaskakująco wiele uwagi. Nie dość, że sama misja jest dość długa i zawiera dwa uzupełniające się wątki fabularne, to na dodatek przedstawione w trakcie imprezy wydarzenia wpływają na otaczający nas świat. Choć nie są to rzeczy wielkie i znaczące, to jednak świadczą o  przywiązaniu deweloperów do detali, a my - co wiadomo nie od dziś - kochamy przecież takie drobnostki.


Najważniejszą kwestią we wspomnianym zadaniu jest oczywiście wybór imienia, którego dokonujemy w trakcie rozmowy ze skrybą przed rozpoczęciem turnieju. Biały Wilk może wystąpić w imprezie jako Geralt z Rivii lub jako Ravix z Czteroroga, co samo w sobie jest wyśmienitym nawiązaniem do opowiadania Kwestia ceny Andrzeja Sapkowskiego. Wybór ten wpływa przede wszystkim na otrzymane w trakcie misji przedmioty (każdy z nich będzie zawierał przypadający danej tożsamości herb) oraz na niektóre dialogi w trakcie misji. Na tym jednak nie koniec.

Imię wybrane podczas zapisów trafi na tablicę z listą uczestników turnieju, która znajduje się tuż obok namiotu skryby. Napis różni się w zależności od dokonanego wyboru i podobnie jak większość tego typu tekstów w grze Wiedźmin 3: Dziki Gon, do jego uwiecznienia w wirtualnym świecie użyto głagolicy. Warto zwrócić uwagę na fakt, że autorzy w niezbyt profesjonalny sposób uporali się z brakiem litery "X" w tym starosłowiańskim alfabecie i nabazgrali zwykły krzyżyk na końcu słowa "Ravix".

Tablica bez imienia wiedźmina.

Tablica z dopisanym na dole imieniem Geralta.

Tablica z dopisanym na dole imieniem Ravixa.

Decyzja podjęta na początku zadania ma też wpływ na wygląd namiotu Geralta, który wiedźmin otrzymuje na czas trwania imprezy, a w rzeczywistości do końca przygody w Toussaint. Jeśli odwiedzimy wspomniany przybytek przed zapisami, zobaczymy w nim zlecającego misję Guillaume'a. Najważniejszy nie jest jednak lokator namiotu, ale proporce umieszczone przed jego wejściem. Widoczne tam herby zmienią się w zależności od tego, jaki "ród" zechcemy reprezentować w starciach z innymi rycerzami. Z niewiadomych względów nastąpi to dopiero po konkursie strzeleckim - podejrzewamy błąd.

Herb Guillaume'a na proporcach przed namiotem (zanim zapiszemy się do turnieju).


Herby Geralta z Rivii i Ravixa z Czteroroga (po zakończeniu turnieju strzeleckiego).

Zdobycie tytułu czempiona sprawi, że rezydujący na Błoniach turniejowych handlarze będą się do nas zwracać po imieniu. Deweloperzy chcieli tutaj dać do zrozumienia, że wiedźmin po imprezie jest już osobą rozpoznawalną przez miejscowych i przygotowali kilka dodatkowych kwestii dla rzemieślników. Oczywiście powitanie różni się w zależności od tego, jaki herb wybraliśmy podczas zapisów. Przykład znajdziecie poniżej.

Przed turniejem rozmowa z rzemieślnikiem nie różni się niczym od innych. Kliknij, aby powiększyć.


Po zakończeniu turnieju rzemieślnicy będą rozpoznawać wiedźmina. Kliknij, aby powiększyć.

Po zakończeniu turnieju w namiocie czekać będą na nas listy od wielbicieli, którzy są pod dużym wrażeniem naszych umiejętności. Autorzy dodatku nie odwalili w tej kwestii fuszerki, bo korespondencji nie znajdziemy przed rozpoczęciem imprezy, kiedy lokum okupuje jeszcze Guillaume. To naprawdę świetny smaczek, podobnie jak czekająca przed wejściem fanka, która niczym Wrzód w Gothicu będzie od tej pory pałętać się za nami. Ucieczka z Błoni załatwia ten problem, ale dopiero po instalacji wszystkich łatek opublikowanych przez CD Projekt Red po premierze Krwi i wina. Część graczy narzekała jeszcze  kilka tygodni temu, że pannica przylepia się do Geralta na dobre i nie pomaga tutaj nawet szybka podróż.





0 komentarze:

Prześlij komentarz



Facebook YouTube Instagram Google Plus Twitter Email









Znajdź ciekawostkę po tytule gry