W grze Red Dead Redemption mieliśmy zaszaleć w pływającym kasynie

Wrzucił Ciekawostek - poniedziałek, 8 lutego 2016

Studio Rockstar San Diego dołożyło wszelkich starań, żeby miłośnicy hazardu nie narzekali w Red Dead Redemption na nudę. John Marston może próbować wygrać trochę grosza w pokaźnej liczbie minigier, które zaskakują różnorodnością. Siłowanie się na rękę, rzucanie podkowami, gra w kości i poker to zaledwie kilka przykładów zabaw, na które możemy zmarnować czas w przerwach pomiędzy wykonywaniem poważniejszych misji. W szpony hazardu można wpaść w niemal każdej większej osadzie, zarówno po amerykańskiej, jak i meksykańskiej stronie rzeki San Luis, ale prawdziwą jego stolicą miała się okazać mieścina o nazwie Blackwater. To właśnie tam deweloperzy planowali umieścić pełnoprawne kasyno, na dodatek niezwykłe, bo pływające.


W rzeczywistości, jaskinie hazardu zlokalizowane na łodziach parowych nie były niczym nadzwyczajnym w tamtym okresie i autorzy gry doskonali zdawali sobie z tego sprawę. Odpowiednia łajba została nawet przez Rockstar San Diego stworzona, ale z niewiadomych względów nie doczekała premiery pełnej wersji westernu. Skąd o tym wiemy? Z tzw. dziennika dewelopera, który został udostępniony w Internecie niespełna dwa miesiące przed premierą gry Red Dead Redemption. Autorzy reklamowali w nim życie na wirtualnym Dzikim Zachodzie, a jedną z zaprezentowanych miejscówek było właśnie kasyno w Blackwater. Co ciekawe, obecna w materiale video minimapa informowała nas, że na łodzi da się zagrać w blackjacka i w kości, a także wziąć udział w trzeciej, trudnej do określenia aktywności, bo w finalnej edycji hitu w ogóle nie znajdziemy takiej ikony.


Wszyscy zainteresowani mogą zobaczyć wspomniany przybytek w zamieszczonym wyżej filmie. Wnętrze pływającego kasyna widoczne jest przez krótką chwilę w pięćdziesiątej dziewiątej sekundzie materiału.

0 komentarze:

Prześlij komentarz



Facebook YouTube Instagram Google Plus Twitter Email









Znajdź ciekawostkę po tytule gry