Następny w kolejce jest Geralt - wywiad z rodzicami pierwszej w Polsce Cirilli

Wrzucił Ciekawostek - czwartek, 4 lutego 2016

Kilka dni temu na łamach naszego serwisu mogliście przeczytać o pierwszym w Polsce dziecku, które nazywa się Cirilla. Dziewczynka urodziła się 23 sierpnia 2015 roku w Warszawie, a swoje nietypowe imię zawdzięcza jednej z głównych bohaterek wiedźmińskiej sagi, wykreowanej przez Andrzeja Sapkowskiego oraz  gry Wiedźmin 3: Dziki Gon, wyprodukowanej przez studio CD Projekt Red. Kilka dni temu podjęliśmy próbę skontaktowania się z rodzicami małej Ciri i jej owocem jest właśnie poniższy wywiad. Zobaczcie sami, mają do powiedzenia Zuzanna i Piotr Zduńczyk na temat swojego wyboru, a także obsypanego nagrodami hitu, który szczęśliwi małżonkowie oczywiście ukończyli.


Długo zastanawialiście się nad wyborem imienia?

Piotr: Jak podrzuciłem pomysł Cirilli nasze zastanawianie się trwało około godziny.

Zuzanna: Nieprawda Piotrek! Upierałeś się ponad miesiąc, że chcesz Triss, a kiedy padł pomysł Cirilli, to trwało trochę dłużej niż godzinę, mój drogi.

Dlaczego zatem nie Triss?

Zuzanna: Dla mnie Triss nie jest odzwierciedleniem osobowości dla małej. Ciri bardziej pasowała, bo na początku jest taka krucha, a Triss to już kobieta po przejściach. Cechy, które ma Ciri, są ucieleśnieniem tego co ja i mój mąż chcielibyśmy żeby posiadała nasza córka. Ambitna, inteligentna, niezależna, bystra, lojalna i co najważniejsze, ma dobro w sercu, którego brakuje ludziom w tych czasach.

Cirilla brzmi też bardziej "swojsko" niż Triss. Nie obawiacie się, jak imię dziewczynki zostanie odebrane w przyszłości?

Zuzanna: Argument niektórych, że "będą się z niej śmiać", do mnie nie przemawia. Ludzie zawsze znajdą sobie powód do wyśmiewania. Byliśmy świadomi, że to imię spotka się z niechęcią innych, ale to już ich problem, nie nasz. My Polacy boimy się tego, co jest inne i nie chodzi tu tylko o imiona. Wierzę, że nasza córka będzie silna i nie da się sprowokować.

Rozumiem, że tradycyjne imiona odpadły już na starcie?

Zuzanna: Nigdy z mężem nie lubiliśmy tego, co wszyscy. Rutyna jest zabójcza. Poza tym nie chcieliśmy następnego Jana, Oli czy Ani, nie wyobrażałam sobie sytuacji, że patrząc na listę dzieci w przedszkolu będę szukać swojej córki pośród siedmiu tak samo nazwanych dziewczynek. Oczywiście rodzina sugerowała, aby nadać małej imię staropolskie, jak Kazimiera, ale to nie są nasze klimaty. To mąż podrzucił jako pierwszy pomysł na imię, którego nie będzie mieć dosłownie nikt. Ciri miała być jedyna w swoim rodzaju, a przecież wiadomo, że dla rodzica dziecko jest jego całym światem i największym skarbem na ziemi.

Z naszych informacji wynika, że Cirilla to pierwsza dziewczynka o takim imieniu w Polsce. Sprawdzaliście czy ktoś wcześniej w naszym kraju wpadł na taki pomysł?

Zuzanna: Nie badaliśmy spisu ludności w Polsce. Z ciekawości sprawdzliśmy czy ktokolwiek na świecie ma tak na imię. W sumie nie oczekiwałam, że będzie pierwsza.

I jak to wyglądało na świecie?

Zuzanna: Z tego co wyczytaliśmy, to jest około dwudziestu takich osób na całym globie. Nie wiem czy ma to jakieś większe znaczenie, ale w niektórych przypadkach imię było pisane przez jedną literę "l". W rezultacie Cirilli jest jeszcze mniej.

My też trochę pogrzebaliśmy i okazało się, że imię Cirilla występuje oficjalnie na Węgrzech, a jego polskim odpowiednikiem jest Cyryla. W naszym kalendarzu znajdziemy nawet dwie daty imienin Cyryli. Kiedy Wasza mała będzie obchodzić imieniny?

Zuzanna: Niestety, datę będziemy musieli ustalić sami, tak, żeby Ciri nie była poszkodowana.

Zastanawialiście się już nad tym?

Zuzanna: Być może gotowa data jest w kalendarzu węgierskim, ale szczerze mówiąc, nie wiemy kiedy. Jak na razie jej mała słodka osóbka pochłania nasz wolny czas, na świętowanie imienin przyjdzie czas. Urodziny dla dziecka są ważniejszym przeżyciem.


Zajmujemy się na co dzień grami, więc to pytanie paść musi. Trzy miesiące przed urodzinami Waszej Ciri, zadebiutowała gra Wiedźmin 3. Dzieło studia CD Projekt Red przyczyniło się do podjęcia decyzji?

Zuzanna: Mąż już od wielu lat interesował się przygodami Białego Wilka. U mnie styczność z Wiedźminem ograniczyła się na początku do serialu z Michałem Żebrowskim, kiedy mój tata oglądał go na okrągło. Piotr tylko umocnił to zainteresowanie. Nie chodzi tu tylko o grę. Ludzie zarzucają nam fanaberię, bo o Ciri dowiedzieliśmy się z Dzikiego Gonu. Zapominaj, że jeszcze jest saga wiedźmińska. W sumie premiera najnowszej części gry tylko pchnęła ten pomysł do przodu.

Dotarliście do końca gry?

Zuzanna: Konsolę z grą zakupiliśmy w październiku tamtego roku, a twórcy zatroszczyli się, żebyśmy nie ukończyli jej zbyt szybko. Z przyjemnością przechodziliśmy Dziki Gon, skończyliśmy nawet wszystkie zadania poboczne i kontrabandy. Teraz zrobiliśmy sobie przerwę i niedługo zaczniemy Nową grę plus. Generalnie chłopaki odwalili kawal dobrej roboty. Jesteśmy dumni, że to Polacy stworzyli tak cudną grę, która teraz zbiera nagrody na całym świecie. A nasza córka nosi imię jej bohaterki.

Ciri mogła zakończyć opowieść na trzy różne sposoby, w zależności od decyzji podjętych w trakcie gry. Pamiętacie, co się z nią stało u Was?

Zuzanna: Akurat my wstrzeliliśmy się w wariant, gdzie Ciri zostaje wiedźminką. Urocza była scena, kiedy Geralt specjalnie dla niej zamówił miecz.

Mała Ciri w prawdziwym życiu wiedźminką nigdy nie zostanie, ale z pewnością macie jakieś marzenia związane z jej przyszłością. 

Zuzanna: Myślę, że na to jest jeszcze za wcześnie. Moim aktualnym marzeniem jest to, żeby rosła duża i zdrowa. Chcemy ja wychować na dobrego człowieka, a to co będzie chciała robić pozostanie jej decyzją. Nie uznaję zmuszania do czegoś dziecka. Jeżeli nie będzie chciała chodzić na zajęcia z tańca, to nie, może wybierze sobie coś innego. Ważne, aby czerpała radość z tego co robi, a tak w głębi serca marzę o tym, aby miała popielate włoski.

Z pewnością ułatwiłoby to ewentualny cosplay...

Zuzanna: Daj boże! W przedszkolu na balu będzie się wyróżniać wśród księżniczek i biedronek.


Wyobrażacie sobie ten dzień kiedy córa zapyta komu zawdzięcza swoje imię i wprowadzicie ją w ten świat?

Zuzanna: Marzymy o tym dniu. Mamy nadzieję, że gdy Ciri pozna świat wiedźmina, to złapie bakcyla i zaszczepi go swoim dzieciom. Andrzej Sapkowski to kolebka polskiej kultury, szkoda że dopiero teraz tak jest doceniany. Szczerze mówiąc, patrząc się na poziom bajek, które są puszczane w telewizji, wolę żeby przysiadła do książki i zachwycałla się przygodami Białego Wilka, czy tez zagrała z tatą na konsoli.

Nie jest wykluczone, że ktoś jej w tym pomoże. W Polsce żyje już dziesięciu Geraltów i przynajmniej jeden urodził się w tamtym roku. Idealny kandydat na męża?

Zuzanna: Raczej na brata! W planach mamy drugie dziecko i jeśli będzie to chłopiec, zostanie jedenastym Geraltem.


0 komentarze:

Prześlij komentarz



Facebook YouTube Instagram Google Plus Twitter Email









Znajdź ciekawostkę po tytule gry