Gwiazdy w grze The Division sugerują, że Nowy Jork leży na biegunie północnym

Wrzucił Ciekawostek - sobota, 30 stycznia 2016

Szwedzkie studio Ubisoft Massive wykonało świetną robotę podczas próby odwzorowania Nowego Jorku w grze Tom Clancy's The Division. Weekendowe spotkanie z wersją beta strzelaniny zaskoczyło nas dużym przywiązaniem autorów do szczegółów - wirtualne ulice Manhattanu odpowiadają układowi dróg na mapie prawdziwego miasta, a podczas wędrówki bez trudu rozpoznamy charakterystyczne budowle, będące stałym elementem panoramy tej wielkiej metropolii. Deweloperzy nie zapomnieli również o tym, co widać na niebie, choć akurat tutaj popełnili zabawny błąd, który mocno rozczaruje przede wszystkim miłośników astronomii.


Kiedy miasto w The Division spowije mrok, użytkownicy gry mogą zobaczyć na niebie gwiazdy. Nie ma tu mowy o jakiejkolwiek fuszerce, przynajmniej na pierwszy rzut oka. Układ ciał niebieskich pokrywa się z tym, co faktycznie możemy zaobserwować na półkuli północnej, będziemy w stanie nawet rozpoznać konkretne gwiazdozbiory, łącząc w myślach jaśniejsze punkty w linie. Niestety, w tej beczce miodu znalazła się łyżka dziegciu. Jak słusznie zauważył jeden z użytkowników serwisu Reddit, tzw. Gwiazda Polarna zawsze znajduje się dokładnie nad graczem, co na tej szerokości geograficznej jest po prostu niemożliwe. Gdybyśmy chcieli określić położenie Nowego Jorku na globusie, kierując się wyłącznie układem gwiazd w grze, okazałoby się, że największa aglomeracja Stanów Zjednoczonych zlokalizowana jest na biegunie północnym. Z tego też powodu nie da się jasno określić w The Division kierunków geograficznych, patrząc się po prostu w niebo. Gwiazda Polarna, która jest najbardziej oddalonym punktem w gwiazdozbiorze Małej Niedźwiedzicy, na Manhattanie wyznaczałaby północ. W produkcie Ubisoftu tak nie jest.



0 komentarze:

Prześlij komentarz



Facebook YouTube Instagram Google Plus Twitter Email









Znajdź ciekawostkę po tytule gry