Twórcy serii Max Payne odcinają się od nieudanej ekranizacji gry

Wrzucił Ciekawostek - sobota, 5 grudnia 2015

Ekranizacja przygód Maksa Payne'a trafiła do kin w październiku 2008 roku i oglądała się tak dobrze, że wpływy z wyświetlania filmu z nawiązką przebiły jego budżet, szacowany na 35 milionów dolarów. Nie oznacza to jednak, że obraz Johna Moore'a spotkał się z uznaniem widzów i krytyków. Opowieść o nowojorskim gliniarzu, w którego wcielił się Mark Wahlberg, zebrała przeciętne noty wśród fanów gry i tragiczne wręcz od recenzentów filmowych (średnia ocena 16% na popularnym serwisie Rotten Tomatoes). Kto ponosi winę za fiasko przedsięwzięcia? Na pewno nie studio Remedy Entertainment.


Choć wśród scenarzystów filmu widnieje nazwisko Sama Lake'a, który wymyślił postać Maksa i użyczył mu twarzy w pierwszej odsłonie cyklu, Finowie nie mieli nic wspólnego z wyczynami hollywoodzkich kinematografów. W rozmowie z dziennikarzami magazynu Game Informer, przedstawiciele studia Remedy przyznali się, że prawa do ekranizacji sprzedane na długo przed premierą gry, a deweloperzy nie brali aktywnego udziału w żadnej fazie produkcji filmu. Nazwisko pomysłodawcy pojawia się na liście płac wyłącznie dlatego, że Max Payne mocno nawiązuje do fabuły pierwowzoru. Warto nadmienić, że Finom obraz zupełnie się nie podoba, a Sam Lake jest pewny, że udałoby mu się przygotować ciekawszy scenariusz, gdyby otrzymał taką szansę.


0 komentarze:

Prześlij komentarz



Facebook YouTube Instagram Google Plus Twitter Email









Znajdź ciekawostkę po tytule gry