Twórcy gry Wiedźmin 2: Zabójcy Królów mieli spory problem z twarzą Geralta

Wrzucił Ciekawostek - niedziela, 15 listopada 2015

Studio CD Projekt Red bardzo mocno eksperymentowało z twarzą Geralta podczas produkcji gry Wiedźmin 2: Zabójcy królów. Warszawska firma już na starcie prac zdecydowała się na zmianę wizerunku głównego bohatera serii, bo znana z "jedynki" fizjonomia prezentowała się kiepsko w silniku REDengine - oferującym znacznie bardziej realistyczną grafikę, niż zastosowana wcześniej Aurora. Ostateczny wygląd facjaty wiedźmina ujawniono dopiero kilka tygodni przed premierą mocno oczekiwanego sequela, co dobrze świadczy o kłopotach, jakie sprawił deweloperom Biały Wilk.


Problemy warszawskiego studia najlepiej podsumował Paweł Mielniczuk, który o całym procesie tworzenia postaci opowiedział w wywiadzie dla brytyjskiego serwisu Eurogamer: "Zaczęliśmy myśleć o zrobieniu bardzo prawdziwie wyglądającej gry, stworzeniu takich właśnie twarzy i realistycznych postaci. Później okazało się, że fizjonomie, włączając w to twarz Geralta przygotowaną do pierwszego Wiedźmina, zdecydowanie nie prezentowały się tak, jak jakakolwiek realistyczna twarz, a co dopiero twarz prawdziwego człowieka. Wyglądała ona  dość komiksowo, więc zdecydowaliśmy się ją zmienić. Najpierw postanowiliśmy usunąć istniejący model i w zamian stworzyć nowego, świetnego bohatera. Wrzuciliśmy pierwsze obrazki do internetu i... nasza społeczność naprawdę się rozsierdziła! Powstało setki postów na temat: Co zrobiliście z Geraltem?!"

Nowy wizerunek Geralta wywołał sprzeciw fanów.

"Postać nie wyglądała jak ich ulubiony bohater, więc bardzo szybko się z tego wycofaliśmy. Trwało to długo, ponieważ przebrnęliśmy przez dziesiątki wersji nim zrobiliśmy tę ostateczną. Staraliśmy się stworzyć realistyczną, prawdziwie wyglądającą twarz, która posiada cechy anatomiczne i ogólny wygląd postaci z pierwszej części gry. Myślę, że udało się nam tego dokonać, choć oczywiście był to kompromis - to nie była ta sama postać, a raczej jej ewolucja. To trochę tak, jak zrobienie z bajkowego Mario prawdziwego hydraulika Mario."

Warto nadmienić, że to właśnie żmudny proces kreacji postaci w "dwójce" zachęcił studio CD Projekt Red do postawienia na sprawdzoną twarz w kolejnej odsłonie cyklu. Mielniczuk potwierdził we wspomnianym wywiadzie, że Dziki Gon wykorzystuje ten sam model Geralta, co Zabójcy królów, choć zupełnie nowe shadery i efekty świetlne w silniku REDengine 3 w znaczący sposób wpłynęły na to, jak wiedźmin ostatecznie prezentuje się w grze.

Zmiany wizerunku Geralta sprawiły, że na części grafik promocyjnych wiedźmin ma inną twarz.

WARTO RÓWNIEŻ WIEDZIEĆ, ŻE...

0 komentarze:

Prześlij komentarz



Facebook YouTube Instagram Google Plus Twitter Email









Znajdź ciekawostkę po tytule gry