Pip-Boy w grze Fallout ma tyle samo wolnej pamięci, co komputer Commodore 64

Wrzucił Ciekawostek - środa, 11 listopada 2015

Jeśli urodziłeś się w latach osiemdziesiątych ubiegłego wieku, istnieje duża szansa na to, że zetknąłeś się z komputerem Commodore 64. W tamtych czasach ten sprzęt wiódł prym wśród urządzeń o podobnej, ośmiobitowej architekturze, a co niezmiernie istotne, jego użytkownicy mieli okazję odpalić na nim mnóstwo wspaniałych gier. Sentyment do "złomodora" jest wśród starszych miłośników elektronicznej rozrywki spory, o maszynie pamiętają też doskonale dziś znani deweloperzy. W trakcie uruchamiania gry Grand Theft Auto: Vice City mieliśmy okazję zobaczyć ekran startowy C64, na podobny zabieg - choć nieco w innej formie - zdecydowała się też Bethesda w czwartym Falloucie.


Rzecz dotyczy Pip-Boy'a 3000, czyli ikonicznej dla uniwersum Fallouta zabawki, bez której żaden mieszkaniec Krypty nie rozpoczyna wędrówki po pustkowiach. W nowej grze Bethesdy gadżet odnajdujemy tuż przy wrotach dzielących nas od świata, a wydarzenie to okraszone jest obowiązkową, bardzo ładnie zrealizowaną animacją. Jeśli uważnie przyjrzymy się małemu ekranowi urządzenia, zauważymy, że posiada ono zaledwie 64 kilobajty pamięci RAM, czyli tyle samo ile wspomniany na początku komputer. Mało tego, Pip-Boy zżera na starcie tyle zasobów, że w rzeczywistości użytkownik ma do dyspozycji jedynie 39 KB pamięci (dokładnie 38911 bajtów). Identyczną wartość podaje system operacyjny Commodore 64 po uruchomieniu, co możecie zobaczyć w zamieszczonym niżej materiale video.


0 komentarze:

Prześlij komentarz



Facebook YouTube Instagram Google Plus Twitter Email









Znajdź ciekawostkę po tytule gry