StarCraft 64 zniechęcił firmę Blizzard do tworzenia konsolowych konwersji gier

Wrzucił Ciekawostek - piątek, 9 października 2015

Blizzard uchodzi za ostoję pecetowego grania i nie ma w tym stwierdzeniu żadnej przesady - Amerykanie przez lata konsekwentnie budowali wizerunek firmy sprzyjającej blaszakom, dostarczając na tę platformę produkty rozrywkowe najwyższej jakości. Nie oznacza to jednak, że "zamieć" nie próbowała swoich sił na rynku konsolowym. Na starcie swojej działalności deweloper chętnie opracowywał rozmaite konwersje gier, najpierw na zamówienie innych wydawców, później na własny rachunek. Dość powiedzieć, że na debiutanckie urządzenie z rodziny PlayStation trafiła pierwsza odsłona serii Diablo, a na Nintendo 64 StarCraft. Co ciekawe, ten ostatni tytuł w dużej mierze zdecydował o tym, że na długi czas zaprzestano dalszych eksperymentów w tej materii.


Choć za przygotowanie 64-bitowego StarCrafta odpowiedzialność wzięła słynna firma, w rzeczywistości jego produkcją zajęło się studio Mass Media. Opracowanie intuicyjnego sterowania na padzie do łatwych nie należało, dlatego deweloperzy poczynili w interfejsie użytkownika wiele zmian, których próżno szukać w pecetowym oryginale. Gra doczekała się istotnych modyfikacji również w budowie kampanii. Aby pozwolić użytkownikom na komfortową rozgrywkę we właściwych misjach, mocno rozbudowano samouczek. Posiadacze konsol Nintendo 64 otrzymali w ramach bonusu zupełnie nowy scenariusz, a weterani pierwowzoru zauważyli, że zmieniła się także opowiadana historia - do dziś nie wiadomo dlaczego. Tytuł zadebiutował w sklepach 13 czerwca 2000 roku, najpierw w Stanach Zjednoczonych, a trzy dni później w Europie.

StarCraft 64

Choć gra zebrała całkiem przyzwoite oceny w recenzjach (średnia nota 77% według serwisu GameRankings), Mike Morhaime nie był zadowolony z jej ostatecznego kształtu. Szef firmy Blizzard Entertainment zdradził w jednym z wywiadów, że StarCraft nie jest stworzony do obsługi za pośrednictwem pada i po premierze jego konwersji całkowicie zmienił swoje stanowisko dotyczące kolejnych inicjatyw tego typu. Amerykanie postanowili zrezygnować z tworzenia średniej jakości portów do czasu, gdy będą absolutnie pewni, że ich dzieło będzie można bezstresowo obsługiwać kontrolerami innymi niż klawiatura i mysz. Słowa dotrzymano. Rewelacyjnie sprawujące się na konsolach Diablo III ukazało się dopiero 13 lat później.

0 komentarze:

Prześlij komentarz



Facebook YouTube Instagram Google Plus Twitter Email









Znajdź ciekawostkę po tytule gry