Gra Virtua Tennis 2 miała być reklamowana na Wimbledonie za pomocą gołębi

Wrzucił Ciekawostek - niedziela, 4 października 2015

Wimbledon to nie tylko najstarszy, ale też najbardziej prestiżowy turniej tenisowy na świecie. Jest on rozgrywany od 1877 roku i gdyby nie dwie dłuższe przerwy spowodowane działaniami wojennymi w Europie, kilka miesięcy temu świętowalibyśmy jego 139. edycję. Najlepsi gracze na świecie traktują londyńskie zawody priorytetowo - zwycięstwo na trawiastych kortach w stolicy Wielkiej Brytanii jest marzeniem niemal każdego tenisisty i gwarancją uwielbienia fanów. Nie jest to jednak łatwe. Oprócz fenomenalnej formy, sportowcy muszą wykazać również sporo zrozumienia dla gołębi, które z nieznanych względów upodobały sobie tę imprezę.


"Latające szczury" to nie tylko zmora polskich miast. Problem z gołębiami na Wimbledonie jest tak duży, że organizatorzy turnieju wykorzystują myszołowa do odganiania ptaków i wykluczenia ryzyka pojawienia się niechcianych gości podczas najważniejszych spotkań. No dobrze - zapytacie - a jaki związek ma to wszystko z branżą elektronicznej rozrywki? Jak się okazuje, całkiem spory. Dwanaście lat temu brytyjski oddział firmy Acclaim Entertaiment wpadł na pomysł zareklamowania gry Virtua Tennis 2 na wspomnianych zawodach. Żeby zminimalizować ewentualne wydatki związane z tym przedsięwzięciem, sprytni marketingowcy planowali wykorzystać do swoich celów właśnie gołębie. Specjalnie wyszkolone ptactwo miało trzepotać skrzydłami przed zgromadzoną na trybunach publicznością, promując w ten sposób produkt.

Problem gołębi na Wimbledonie eliminuje obecnie myszołów Rufus.

Aby zadanie zostało należycie wykonane, wydawca gry chciał namalować na skrzydłach gołębi jej logo, oczywiście zmywalną farbą, aby zwierzęta nie zostały w żaden sposób poszkodowane. Niestety, nie dowiedzieliśmy się czy ten absurdalnie brzmiący na papierze plan został zrealizowany. Acclaim Entertainment nigdy nie dokonało żadnego podsumowania akcji i nie ma w tym nic dziwnego - najprawdopodobniej w ogóle miało do niej nie dojść! Marketingowcy odnieśli bowiem zamierzony efekt w zupełnie inny sposób. O głupkowatym pomyśle firmy rozpisywały się w czerwcu 2003 roku najbardziej znane media branżowe, informację podała nawet telewizja BBC. Virtua Tennis 2 otrzymało więc darmową reklamę we wszystkich interesujących ją serwisach, na dodatek bez ponoszenia jakichkolwiek kosztów z tym związanych. SEGA była raczej zadowolona.

0 komentarze:

Prześlij komentarz



Facebook YouTube Instagram Google Plus Twitter Email









Znajdź ciekawostkę po tytule gry