Istnieje ważny powód, dla którego Quiet z gry Metal Gear Solid V nosi skąpy ubiór

Wrzucił Ciekawostek - wtorek, 15 września 2015

Kiedy w czerwcu 2013 roku stało się jasne, że w grze Metal Gear Solid V: The Phantom Pain pojawi się milcząca specjalistka od karabinów wyborowych, Hideo Kojima musiał zmierzyć się z niezbyt przychylnymi komentarzami internautów. Część miłośników elektronicznej rozrywki była wyraźnie zniesmaczona faktem, że Quiet, bo tak nazywa się wspomniana piękność, będzie paradować w niezwykle wyzywającym stroju, składającym się głównie z bielizny i podartych rajstop. Japończykowi zarzucano nie tylko stosowanie tanich chwytów w celu przyciągnięcia uwagi odbiorców do produktu, ale również przedmiotowe traktowanie kobiet, co jego flagowej serii zdarzało się wcześniej. Kojima odpierał wówczas te ataki, tłumacząc, że istnieje konkretny powód, dla którego dziewczyna ubiera się w taki sposób, a kiedy stanie się on w końcu jasny, wszyscy krytycy poczują się zawstydzeni. Dziś, kilkanaście dni po premierze "piątki", możemy wreszcie zdradzić co mistrz miał na myśli, zanim jednak to zrobimy, tradycyjne ostrzegamy Was przed spojlerami dotyczącymi fabuły gry.


Na początek przytoczymy dość istotny fakt, który pozwoli Wam lepiej zrozumieć o co chodzi. Quiet należała do oddziału o nazwie XOF, który na rozkaz Skull Face'a zaatakował w marcu 1984 roku szpital, gdzie przebywał wybudzony ze śpiączki Big Boss. Dziewczyna próbowała wykonać powierzone jej zadanie, czyli zabić głównego bohatera gry Metal Gear Solid V, ale zupełnie nieoczekiwanie została zamieniona w żywą pochodnię i w tym dość niekorzystnym stanie wypadła przez okno. Całe wydarzenie możemy śledzić w otwierającym zmagania prologu i nikt ma wówczas najmniejszych wątpliwości, że płonąca kobieta jest dokładnie tą samą postacią, która kilkanaście miesięcy wcześniej narobiła dużego zamieszania w sieci.


Kiedy w późniejszej fazie rozgrywki ponownie spotykamy Quiet i staramy się zwerbować ją do oddziału Diamentowych psów, na jej ciele nie znajdziemy żadnych śladów poparzeń. Szybko okazuje się, że kobieta faktycznie mocno ucierpiała podczas pamiętnego nalotu na szpital, ale została wyleczona przez swojego zwierzchnika za pomocą... pasożytów strun głosowych. Tworzą one specjalną powłokę na jej skórze, która regeneruje tkanki, a także zapewnia niewidzialność. Za pozbycie się ran i powrót do czynnej służby nasza bohaterka zapłaciła jednak bardzo specyficzną cenę - nie może wypowiedzieć żadnego słowa w języku angielskim (jeśli to zrobi, pasożyt doprowadzi do jej śmierci), na dodatek zmuszona jest oddychać przez skórę, dlatego właśnie odsłania jak największą powierzchnię swojego ciała. I to w zasadzie wszystko. Prawda, że proste?

0 komentarze:

Prześlij komentarz



Facebook YouTube Instagram Google Plus Twitter Email









Znajdź ciekawostkę po tytule gry