George Miller chciał, aby grę Mad Max: Fury Road stworzyli autorzy Fallouta

Wrzucił Ciekawostek - czwartek, 10 września 2015

Max Rockatansky nie miał szczęścia do branży elektronicznej rozrywki. Choć pierwszy film z udziałem tego bohatera trafił na ekrany australijskich kin w 1979 roku, przez tak długi czas udało się stworzyć zaledwie dwie gry noszące nazwę Mad Max. Ostatnia z nich ukazała się 1 września 2015 roku, natomiast pierwsza... dwadzieścia pięć lat temu! Trwająca ćwierć wieku posucha nie musiała jednak ciągnąć się tak długo. Brian Fargo ze studia inExile Entertainment przyznał się kilka tygodni temu redaktorom serwisu Kotaku, że istniał plan powstania gry RPG osadzonej w postapokaliptycznym uniwersum, za której powstanie mieli odpowiadać autorzy dwóch pierwszych odsłon cyklu Fallout.



Fargo spotkał się z George'em Millerem pod koniec lat dziewięćdziesiątych, aby uzgodnić warunki stworzenia gry, która towarzyszyłaby premierze filmu Mad Max: Na drodze gniewu (Mad Max: Fury Road). Australijski reżyser był mocno zainteresowany powierzeniem tego zadania firmie Interplay, gdyż podobało mu się to, co amerykańscy deweloperzy zrobili w serii Fallout. Fargo wspominał, że Miller doskonale znał obie odsłony tego cyklu, dlatego zanim zaczęto rozmawiać o konkretach, obaj panowie przez bite półtorej godziny dyskutowali właśnie o kultowych erpegach. Wizyta zakończyła się zawarciem wstępnej umowy. Interplay zobowiązało się przygotować produkt, który miał reprezentować ten sam gatunek, ale w odróżnieniu do Falloutów, byłby nastawiony na działanie w drużynie, podobnie jak mocno już zapomniany Wasteland. W grze miały również pojawić się pojazdy.

Choć firma Interplay poczyniła drobne przymiarki do stworzenia Mad Maksa, ze współpracy nic ostatecznie nie wyszło. Z Millerem dogadał się koncern Electronic Arts, który za możliwość stworzenia gry na bazie tej marki proponował aż dwadzieścia milionów dolarów. Reżyser ofertę przyjął, choć ze wspomnianej sumy nie zobaczył ani grosza. Głównym problemem stojącym na drodze do sfinalizowania umowy okazała się produkcja samego filmu. Australijczyk próbował przeforsować pomysł na Fury Road w dwóch różnych wytwórniach, zanim wreszcie trafił do Warner Bros. Nie zmienia to jednak faktu, że obraz przez długie lata czekał cierpliwie na swoją kolej i udało się go zrealizować dopiero teraz. Z dobrym skutkiem zresztą.

0 komentarze:

Prześlij komentarz



Facebook YouTube Instagram Google Plus Twitter Email









Znajdź ciekawostkę po tytule gry