Sztuczną inteligencję w grze Command & Conquer oparto na skryptach

Wrzucił Ciekawostek - poniedziałek, 31 sierpnia 2015

Przypadająca dziś dwudziesta rocznica premiery kultowej gry Command & Conquer, to znakomita okazja, aby przyjrzeć się bliżej temu klasykowi, mającemu przecież ogromny wkład w rozwój strategii czasu rzeczywistego. Choć dzieło firmy Westwood Studios okazało się produktem wytaczającym nowe standardy w gatunku RTS-ów (zwłaszcza w kwestii uproszczenia interfejsu użytkownika), to jednak deweloperzy w kilku kwestiach poszli na łatwiznę. Znakomitym tego przykładem jest sztuczna inteligencja komputerowego przeciwnika, a właściwie jej brak, bo rywal, z którym zmagamy się w poszczególnych misjach kampanii, nie potrafi samodzielnie reagować na nasze poczynania.


W Command & Conquer wszystkie działania komputerowego oponenta oparte zostały o system skryptów, pamiętający jeszcze rozwiązania użyte w grze Dune II: The Building of a Dynasty. W scenariuszu każdej misji zawarto rozbudowane komendy ataku na bazę użytkownika, które określały zarówno skład armii przeznaczonej do ofensywy, jak i termin, w którym samo uderzenie było dokonywane. Rywal budował uwzględnione w skrypcie jednostki, a kiedy wewnętrzny zegar odmierzył wyznaczony czas, przesuwał armię w kierunku wrogich zabudowań, oczywiście najkrótszą możliwą drogą. Przeciwnik nie był w stanie reagować na działania gracza, bo żaden z deweloperów nie pomyślał o takiej funkcji. W rezultacie ofensywa zawsze przebiegała w dokładnie ten sam sposób, składała się z tych samych formacji i w gruncie rzeczy nikt nie miał trudności z jej rozbiciem.

Przywiązanie do skryptów autorów gry Command & Conquer sięgało znacznie dalej. Jednostki miały przypisane różne wzory zachowań, np. zaatakowanie zbierającej Tyberium żniwiarki zawsze powodowało, że w jej kierunku ruszały sojusznicze jednostki, nawet z drugiego końca mapy. Przeciwnik nie potrafił nawet samodzielnie obrać celu, jeśli korzystał z superbroni. Bomba atomowa notorycznie spadała na najbardziej wysuniętą na północ wieżyczkę strażniczą, a bombardowanie dokonywane przy pomocy samolotów GDI niszczyło najbardziej wysunięte na północ jednostki. Znając te zasady, można było bez problemu unikać takiego uderzenia.


Skrypty w grze Command & Conquer miały jednak swoją niewątpliwą zaletę - z ich pomocą dało się stworzyć kapitalne misje przygodowe, co skrzętnie wykorzystali fani. Za pomocą prostych komend, moderzy byli w stanie zaplanować wszystkie możliwe ataki, tworzyć bardzo groźne desanty w bazie gracza, a także przysyłać zza mapy nowe czołgi w charakterze posiłków.

0 komentarze:

Prześlij komentarz



Facebook YouTube Instagram Google Plus Twitter Email









Znajdź ciekawostkę po tytule gry