Smutny ton grze Gears of War nadało fiasko małżeństwa jej projektanta

Wrzucił Ciekawostek - piątek, 28 sierpnia 2015

Premiera odświeżonej wersji wielkiego hitu sprzed lat to doskonała okazja, żeby ujawnić światu interesujące informacje dotyczące jej tworzenia. Wie o tym Cliff Bleszinski, który był głównym projektantem kolejnych gier z serii Gears of War, aż do jej trzeciej odsłony. Ten doskonale znany deweloper nie pracuje w firmie Epic Games od 2012 roku, ale nadal ma sporo do powiedzenia na temat strzelaniny. Udowodnił to kilka dni temu, kiedy na jego kanale w serwisie Twitter zaczęły pojawiać się krótkie wpisy na temat pierwszej odsłony tego cyklu. Rzucają one sporo światła na specyficzną atmosferę produkcji, która do radosnych przecież nie należała.


Bleszinski zdradził, że smutny ton wspomnianej grze nadało przykre wydarzenie z jego życia - rozstanie z pierwszą żoną. W tym czasie deweloper namiętnie słuchał utworu Mad World, co odnotowali też pracujący w firmie Epic Games marketingowcy. Co ciekawe, jego drugim hymnem w przygnębiającym okresie była piosenka My Immortal zespołu Evanescence i chyba dobrze się stało, że nie okazała się ona na tyle interesująca, aby oprzeć na niej kampanię promocyjną. Bleszinski wyjaśnił również na Twitterze, skąd wzięło się nazwisko głównego bohatera Gears of War, Marcusa Feniksa. Cliff napisał, że stracił wszystko w nieudanym małżeństwie i niczym feniks, odrodził się z popiołów. Postanowił zatem, że personalia żołnierza będą to odzwierciedlać.

0 komentarze:

Prześlij komentarz



Facebook YouTube Instagram Google Plus Twitter Email









Znajdź ciekawostkę po tytule gry