Nowa umowa o świadczeniu usług firmy Microsoft zapowiada walkę z piractwem

Wrzucił Ciekawostek - poniedziałek, 17 sierpnia 2015

Trwającą od wielu lat walkę z pirackim oprogramowaniem trudno uznać za zakończoną sukcesem - choć deweloperzy dwoją się i troją, żeby zabezpieczyć swoje dzieła (świetnym przykładem jest RTS o nazwie Grey Goo, którego przypadek opisywaliśmy jakiś czas temu), w większości przypadków starcia te kończą się sromotną klęską. Wkrótce jednak sytuacja może się zmienić, gdyż po stronie producentów gier komputerowych postanowił stanąć koncern Microsoft. Gigant z Redmond zaktualizował niedawno swoją umowę o świadczeniu usług i uwzględnił w niej zapisy, które w przyszłości mogą mocno utrudnić życie użytkownikom nielegalnych kopii gier video. Warto zaznaczyć, że zmiany weszły w życie 1 sierpnia 2015 roku, ale sprawa została nagłośniona dopiero teraz. Świadczy to o tym, jak niewielu ludzi zadaje sobie trud, żeby zapoznać się z treścią tego typu dokumentów.


Dla piratów najbardziej niepokojący okazuje się ten fragment umowy: "Microsoft może automatycznie sprawdzać wersję oprogramowania Użytkownika, które jest niezbędne do świadczenia Usług, oraz pobierać aktualizacje oprogramowania lub zmiany konfiguracji bez pobierania opłat z tego tytułu w celu aktualizacji, rozszerzania i dalszego udoskonalania Usług, w tym takie aktualizacje, które uniemożliwiają Użytkownikowi uzyskanie dostępu do Usług, grania w nieoryginalne gry lub używania nieautoryzowanych urządzeń zewnętrznych. Do dalszego korzystania z Usług może być również wymagane, aby Użytkownik dokonał aktualizacji oprogramowania." Oznacza on, że użytkownicy produktów Microsoftu świadomie akceptują możliwość monitorowania dostarczanych przez amerykański koncern usług i pozwalają mu ingerować w ich działanie, np. poprzez unieruchamianie nielegalnych gier. Oczywiście trudno jednoznacznie stwierdzić, w jaki sposób proces ten miałby się odbywać, ale nie jest wykluczone, że gigant z Redmond ma już przygotowane gotowe rozwiązania.

Nowa umowa gwarantuje też Microsoftowi możliwość blokowania usług, zamykania dostępu do programów osób trzecich (wszystkich, które nie zostały wyprodukowane przez tę firmę), a także automatycznego pobierania i instalowania zabezpieczeń DRM do gier komputerowych: "Aby umożliwić Użytkownikowi korzystanie z materiałów chronionych za pomocą opracowanej przez Microsoft technologii zarządzania prawami cyfrowymi (Digital Rights Management, DRM), takich jak niektóre utwory muzyczne, gry, filmy i inne treści, oprogramowanie DRM może automatycznie kontaktować się z serwerem praw online oraz pobierać i instalować uaktualnienia technologii DRM." Co istotne, postanowienia te dotyczą nie tylko samego Windowsa, z którego korzysta większość grających pecetowców, ale również innych produktów Microsoftu, np. Office'a, Skype'a i Xbox Live.

0 komentarze:

Prześlij komentarz



Facebook YouTube Instagram Google Plus Twitter Email









Znajdź ciekawostkę po tytule gry