Pies Ochłap z gry Fallout 4 żyje naprawdę, wabi się River

Wrzucił Ciekawostek - sobota, 25 lipca 2015

W porównaniu do poprzednich produktów z serii Fallout, nadchodząca wielkimi krokami "czwórka" zaprezentuje dość nowatorskie podejście do kwestii kompanów. Po raz pierwszy w historii tego cyklu, towarzysze głównego bohatera nie będą mogli zginąć podczas walki. Deweloperzy długo dojrzewali do tej decyzji, ale w końcu postanowili ją podjąć. Zdaniem Todda Howarda z firmy Bethesda Softworks, całkowicie wykluczy ona tendencję do odtwarzania stanu gry sprzed starcia, jeśli coś pójdzie nie tak, a z wewnętrznych obserwacji wynika, że w taki właśnie sposób zachowuje się użytkownicy. Nieśmiertelność uwzględnia wszystkich druhów naszego śmiałka, którzy będą mogli do niego dołączyć w trakcie przygody, w tym słynnego już psa Ochłapa (ang. Dogmeat).


Pies budzi największe emocje fanów postapokaliptycznej serii i nie ma w tym nic dziwnego, wszak czteronożny kompan jest w niej obecny od samego początku. Trudno na razie powiedzieć, czy Ochłap z Fallouta 4 jest w jakiś sposób spokrewniony ze swoimi poprzednikami (na taki zabieg deweloperzy zdecydowali się w "trójce"), wiemy natomiast, że jego pierwowzór żyje naprawdę. Dogmeat został wymodelowany na bazie owczarka niemieckiego, który wabi się River i należy do jednego z długoletnich pracowników firmy Bethesda Softworks, Joela Burgessa i jego żony Michelle, która niegdyś także maczała palce w postaniu kilku gier tego studia. Wirtualny psiak nie tylko użyczył deweloperom swojego "wizerunku", ale również głosu, choć jak podkreślili jego opiekunowie, w tej kwestii nie był on przesadnie skory do współpracy.

River

0 komentarze:

Prześlij komentarz



Facebook YouTube Instagram Google Plus Twitter Email









Znajdź ciekawostkę po tytule gry