Japońska wersja gry Sleeping Dogs nie pozwala zabić kobiety na starcie wyścigu

Wrzucił Ciekawostek - piątek, 3 lipca 2015

W przeszłości kilkukrotnie poruszaliśmy temat cenzurowania gier video w Japonii. Choć azjatyckie państwo powszechnie kojarzy nam się z dużą tolerancją, zarówno w temacie seksu, jak i przemocy, tak naprawdę tamtejsze organy zajmujące się klasyfikowaniem produktów rozrywkowych, bardzo krytycznym okiem patrzą na niektóre pomysły zachodnich deweloperów. Przykładów tego typu można mnożyć, więc wszystkich zainteresowanych rozwinięciem tego tematu odsyłamy do linków zamieszczonych pod artykułem. W niniejszym tekście skupimy się wyłącznie na grze Sleeping Dogs, za powstanie której odpowiada studio United Front Games.


Aby przygody Wei Sheena mogły otrzymać korzystną ocenę japońskich cenzorów, deweloperzy musieli wprowadzić do produktu kilka dość istotnych poprawek. Wykorzystując inne ujęcia kamery oszczędzono graczom widoków wnętrzności, które czasem pojawiają się w przerywnikach filmowych. Flaki ofiar wyłażące z rozdartych brzuchów są dość dobrze wyeksponowane w zachodnich edycjach gry, w japońskiej nie widać ich w ogóle. Zażądano również większych kar za zabijanie przechodniów podczas misji, co z kolei przełożyło się na mniejszy przyrost doświadczenia policyjnego, jeśli bezmyślnie atakowaliśmy cywilów. Najdziwniejsza zmiana dotyczy jednak kobiet, które pojawiają się na linii startu każdego nielegalnego wyścigu w Sleeping Dogs. Mieszkańcy Kraju Kwitnącej Wiśni nie zobaczą ich wcale, podczas gdy ich koledzy ze Stanów Zjednoczonych i Europy nie tylko mogą podziwiać ich obecność, ale również są w stanie je rozjechać w pierwszych sekundach wyzwania.

0 komentarze:

Prześlij komentarz



Facebook YouTube Instagram Google Plus Twitter Email









Znajdź ciekawostkę po tytule gry