Główny bohater gry Indiana Jones and the Infernal Machine miał poszukiwać UFO

Wrzucił Ciekawostek - niedziela, 31 maja 2015

Gra Indiana Jones and the Infernal Machine wylądowała w sklepach dziewięć lat przed premierą czwartego filmu z nieustraszonym archeologiem w roli głównej, więc mogłoby się wydawać, że jego autorzy skopiowali z dzieła firmy LucasArts pomysł osadzenia akcji po zakończeniu II wojny światowej. Prawda wygląda jednak zupełnie inaczej, o czym jakiś czas temu przekonywał nas Hal Barwood. Ówczesny pracownik firmy LucasArts, który pełnił rolę reżysera tego projektu, zdradził w jednym z wywiadów, że idea wykorzystania Rosjan w roli głównych przeciwników Jonesa narodziła się mniej więcej w tym samym czasie zarówno u niego, jak i twórców filmu.


Barwood zamierzał tchnąć odrobinę świeżości w przygody archeologa, dlatego podjął decyzję, że tym razem bohater stawi czoła radzieckim komunistom., którzy podobnie jak wcześniej hitlerowcy, mocno interesowali się starożytnymi artefaktami. Co ciekawe, deweloper chciał również, aby cała intryga koncentrowała się wokół istot pozaziemskich, ale ten pomysł storpedował sam George Lucas. Słynny reżyser Gwiezdnych wojen, który opracował fabułę wszystkich odcinków opowieści o doktorze Jonesie, przymierzał się do wykorzystania UFO w filmie Indiana Jones i królestwo Kryształowej Czaszki, dziesięć lat przed tym zanim on faktycznie powstał! Nie mając innego wyjścia, Hal Barwood musiał napisać zupełnie nowy scenariusz, który - jak doskonale pamiętamy - rzucił naszego śmiałka do ruin Babilonu. Warto nadmienić, że wątek przybysza z innego świata również pojawia się w grze, ale ma on zdecydowanie inny charakter niż we wspomnianym obrazie Spielberga.

0 komentarze:

Prześlij komentarz



Facebook YouTube Instagram Google Plus Twitter Email









Znajdź ciekawostkę po tytule gry