eBay nie pozwala zarobić na konsolach zawierających demo gry Silent Hills

Wrzucił Ciekawostek - piątek, 8 maja 2015

Nieoczekiwaną decyzję firmy Konami o przerwaniu prac nad świetnie zapowiadającą się grą Silent Hills, wielu fanów kultowej serii survival horrorów przyjęło z żalem i trudno im się dziwić. Udostępnione w sierpniu ubiegłego roku demo produktu o tajemniczej nazwie P.T. (Playable Teaser) prezentowało się nad wyraz dobrze, a takie nazwiska jak Guillermo del Toro i Hideo Kojima stanowiły gwarancję, że przedsięwzięcie zaliczymy do udanych. Niestety, japoński wydawca ostatecznie zamroził cały projekt, a na dodatek usunął też z oferty sklepu PlayStation Store wspomnianą pokazówkę. Dzięki temu przyszli użytkownicy konsol PlayStation 4 nie będą w stanie ocenić, czy ten przesadny entuzjazm miłośników cyklu faktycznie był na miejscu.


Tutaj też dochodzimy do sedna sprawy. Kiedy firma Konami ogłosiła swoją decyzję o rychłym usunięciu dema, niektórzy posiadacze "peesczwórek" czym prędzej ściągnęli je za darmo z sieci, by następnie wraz z nim sprzedać całe urządzenie. Oferty zawierające konsole z pobraną grą P.T. dosłownie zalały eBay, a ceny tak wyposażonych maszynek już na starcie zostały odpowiednio zawyżone przez oferentów (dość powiedzieć, że przekraczały ponad tysiąc dolarów). Pracownicy najpopularniejszego serwisu na świecie natychmiast zaczęli usuwać takie licytacje, posiłkując się zapisem w regulaminie o braku możliwości sprzedaży prywatnych kont, bez których dostęp do wymienionego w opisie transakcji dema staje się niemożliwy. W chwili, gdy piszemy te słowa, walka pomiędzy jedną i drugą stroną trwa w najlepsze - nowe oferty są jednak systematycznie kasowane.

Warto nadmienić, że w identyczny sposób eBay zareagował, kiedy z sieci zniknęła gra Flappy Bird. Twórca tego niepozornego produktu, który w szybkim tempie zdobył zawrotną popularność, postanowił po pewnym czasie wycofać go z obiegu ze względów osobistych. Wykorzystali to właśnie użytkownicy serwisu aukcyjnego, którzy rozpoczęli sprzedaż telefonów iPhone ze wspomnianym programem - jak nietrudno się domyślić - po wyraźnie wyższych cenach, niż w przypadku standardowych aparatów. Choć część transakcji doszła do skutku, to jednak amerykańska firma dość skutecznie wyeliminowała kolejne oferty tego typu.

0 komentarze:

Prześlij komentarz



Facebook YouTube Instagram Google Plus Twitter Email









Znajdź ciekawostkę po tytule gry