Pierwszy deszcz w serii Assassin's Creed spadł dopiero w Brotherhoodzie

Wrzucił Ciekawostek - sobota, 18 kwietnia 2015

Podczas promocji gry Assassin's Creed III jej twórcy sporo miejsca poświęcili pogodzie i stał za tym konkretny powód - po raz pierwszy w historii tego cyklu, warunki atmosferyczne dynamicznie zmieniały się podczas zabawy. System nie tylko decydował o występowaniu okazjonalnych opadów deszczu i śniegu, ale uwzględniał również konkretne pory roku, np. zimę, która dość mocno dawała się we znaki w trakcie wizyt na Pograniczu. Z punktu widzenia całej sagi, było to bardzo istotne novum. Poprzednie odsłony serii oferowały na ogół doskonałą pogodę i tylko w określonych, z góry zaplanowanych przypadkach, mogliśmy zobaczyć na ekranie lejącą się z nieba wodę. Co ciekawe, deszcz oszczędził bohaterów "jedynki" i "dwójki" - pierwszy raz lunęło dopiero w Assassin's Creed: Brotherhood.


Ulewę w Brotherhoodzie możemy zaobserwować w misji Wilk w owczej skórze, która wchodzi w skład pakietu nieobowiązkowych zadań pobocznych, znanych jako Leże Romulusa. Po wejściu do bazyliki świętego Piotra w Watykanie, Ezio musi zlokalizować uczestniczącego w mszy kardynała. Kiedy duchowny rozpoznaje czyhającego na niego zabójcę, rozpoczyna się szalony pościg, podczas którego wyjątkowo zwinny kardynał wybiega na zewnątrz ogromnego budynku. Właśnie wtedy widzimy pierwszy w historii serii deszcz. Został on całkowicie oskryptowany przez deweloperów, co oznacza, że opady pojawiają się zawsze w tym samym miejscu.

0 komentarze:

Prześlij komentarz



Facebook YouTube Instagram Google Plus Twitter Email









Znajdź ciekawostkę po tytule gry