Neil Druckmann wpadł na pomysł gry The Last of Us ponad 10 lat temu

Wrzucił Ciekawostek - środa, 1 kwietnia 2015

Neil Druckmann był jeszcze studentem, kiedy wpadł na pomysł stworzenia gry akcji z apokalipsą zombie w tle. Jej głównym bohaterem miał być podstarzały policjant, który wraz z młodą dziewczyną próbował przetrwać w świecie opanowanym przez zainfekowane grzybem istoty. Doświadczony glina nie zawsze miał jednak roztaczać opiekę nad swoją podopieczną. Druckmann chciał, aby w pewnych sytuacjach nastolatka również sięgała po broń, więc wymyślił ku temu dobrą sposobność. Zaawansowany wiekiem mężczyzna cierpiał na poważne problemy z sercem, dlatego gdy sam nie mógł stanąć przeciwko agresywnym wrogom, do walki wkraczać miała protegowana. Zarys fabuły młody entuzjasta nakreślił tak, by finał okazał się maksymalnie przygnębiający. Według scenariusza gliniarz w końcu został ugryziony przez zombie, więc jego protegowana była zmuszona go zabić. Brzmi znajomo? Powinno.


Druckmann próbował zainteresować koncepcją swojej gry George'a Romero, który ponoć był bliskim przyjacielem jego profesora na uniwersytecie Carnegie Mellon. Słynny reżyser Nocy żywych trupów (Night of the Living Dead) projekt jednak zignorował, co praktycznie przekreśliło całe przedsięwzięcie. Mimo dotkliwej porażki, niedoszły deweloper nigdy nie zapomniał o swoim pomyśle. Udało mu się zrealizować go wiele lat później, kiedy w 2004 roku trafił do firmy Naughty Dog na staż i zwrócił na siebie uwagę jej pracowników. Zanim jednak opowiemy dalszą część tej historii, ostrzegamy Was przed spojlerami, które mogą popsuć Wam zabawę w The Last of Us, bo to właśnie tego produktu dotyczy bezpośrednio nasza opowieść.

Twórcy serii Uncharted nie od razu kupili wizję Druckmanna, a przynajmniej nie w pełni. Kiedy gra The Last of Us nosiła jeszcze roboczą nazwę Mankind, autor scenariusza zakładał, że tajemnicza infekcja będzie atakować wyłącznie kobiety, a Ellie miała być jedyną przedstawicielką płci pięknej odporną na działanie grzyba. Dziś wiemy, że tylko ten drugi pomysł został zaakceptowany. Przełożeni dewelopera nie chcieli, aby gracz miał głównie za przeciwników zainfekowane panie, bo mogłoby to wpędzić ich w poważne i nikomu niepotrzebne kłopoty. Ostatecznie uznano, że w The Last of Us zarazić się mógł każdy, bez względu na płeć.

Neil Druckmann

Mimo opisanej zmiany, zaskakującym jest fakt, jak wiele rzeczy udało się Druckmannowi przemycić do swojej gry. Cała koncepcja duetu złożonego ze zmęczonego życiem mężczyzny i towarzyszącej mu dziewczynie wywodzi się z pierwotnego scenariusza. Oczywiście Joel na serce nie chorował, ale firmie Naugty Dog nawet ten pomysł udało się przepchnąć w zmodyfikowanej postaci do pełnej wersji The Last of Us. Pamiętamy przecież doskonale, jak w drugiej części kampanii bohater odniósł poważne rany i to Ellie grała wówczas pierwsze skrzypce.

0 komentarze:

Prześlij komentarz



Facebook YouTube Instagram Google Plus Twitter Email









Znajdź ciekawostkę po tytule gry