Michael Hollick, czyli Niko Bellic, nie wystąpił w dodatkach do gry GTA IV

Wrzucił Ciekawostek - wtorek, 28 kwietnia 2015

Choć wygląd głównego bohatera gry Grand Theft Auto IV zawdzięczamy postaci Saszy z filmu Za linią wroga, w sympatycznego Serba tak naprawdę życie tchnął Michael Hollick. Amerykański aktor nie tylko użyczył głosu wspomnianej postaci, ale wpłynął również na to, jak zachowuje się ona na ekranie. Hollick często podkreślał w wywiadach, że występ w produkcie studia Rockstar North był znaczącym krokiem w jego niezbyt udanej karierze i za to autorom sandboksa na każdym kroku dziękował. Nie był on jednak zadowolony z pieniędzy, jakie otrzymał za swoją pracę, czym wyraźnie zniechęcił deweloperów do swojej osoby.


Bunt Michaela Hollicka niewątpliwie miał swój pozytywny aspekt, bo w inny sposób prawdopodobnie nigdy nie dowiedzielibyśmy się, jaką kasę zgarnia odtwórca głównej roli w tak dużym projekcie. W maju 2008 roku aktor ujawnił, że w ciągu piętnastu miesięcy zarobił on na występach w GTA IV sto tysięcy dolarów. Trzeba jednak wziąć pod uwagę, że wspomniany jegomość nie stawiał się na plan codziennie. Za jedną dniówkę Hollick zgarniał każdorazowo 1050 dolarów, co i tak jest kwotą znacznie wyższą, niż wynosiła ówczesna stawka (ok. 730$), zalecana przez amerykańskie Stowarzyszenie Aktorów Filmowych (Screen Actors Guild). Co więc nie podobało się naszemu bohaterowi? Odpowiedź na to pytanie jest bardzo prosta: brak wpływów z tytułu prowizji. Dzięki stosownym umowom zawartym przez wspomniane stowarzyszenie, aktorzy w Stanach Zjednoczonych mogą zgarniać niebagatelne kwoty za emisję filmów lub programów telewizyjnych ze swoim udziałem. Niestety, przepis ten nie dotyczy ludzi pracujących w branży elektronicznej rozrywki. Kiedy Hollick zorientował się, że czwarta odsłona cyklu Grand Theft Auto będzie wielkim hitem, miał olbrzymi żal do władz reprezentującej go gildii. Nic dziwnego, pierwszy zwiastun gry obejrzało w Internecie kilkadziesiąt milionów osób. Gdyby był to spot radiowy, aktor mógłby cieszyć się konkretnym zastrzykiem gotówki.

Michael Hollick

Przedstawiciele firmy Rockstar Games nigdy oficjalnie nie odnieśli się do zarzutów Michaela Hollicka, ale też nie oni zostali wywołani do tablicy. Nie zmienia to jednak faktu, że niepotrzebna wrzawa wokół zarobków zniechęciła Amerykanów do nawiązania dalszej współpracy z aktorem. Hollick nie został zaproszony do nagrania kwestii dialogowych w dodatkach The Lost and Damned i The Ballad of Gay Tony, mimo, że Niko Bellic zaliczył w nich gościnne występy. Studio Rockstar North sięgnęło po partie zarejestrowane jeszcze na potrzeby gry GTA IV, otwarcie rezygnując z nagrania nowych. 

1 komentarze:

Czyli nie mamy co liczyć na pojawienie się Nika w jakiejkolwiek następnej części GTA :/.

Prześlij komentarz



Facebook YouTube Instagram Google Plus Twitter Email









Znajdź ciekawostkę po tytule gry