Pierwsza wojna w Zatoce Perskiej natchnęła twórców gry Command & Conquer

Wrzucił Ciekawostek - wtorek, 31 marca 2015

Kiedy firma Westwood Studios zakończyła prace nad drugą odsłoną serii Dune, nikt nie mógł przewidzieć, że wielka batalia o Przyprawę doprowadzi do stworzenia zupełnie nowego odłamu gier strategicznych, znanego dziś pod nazwą RTS (Real-time strategy). Amerykańscy deweloperzy zdawali sobie jednak sprawę z potencjału swojego dzieła, dlatego czym prędzej wzięli za produkcję jego duchowego następcy. Roboczy projekt o nazwie Command & Conquer miał być tym samym dla wspomnianej Diuny, czym w przypadku pierwszoosobowych strzelanin okazał się Doom dla Wolfensteina 3D. Autorzy potrzebowali jedynie sensownego tła dla wojny pomiędzy rywalizującymi ze sobą frakcjami. Takie tło się oczywiście znalazło, choć początkowo nie miało ono nic wspólnego z rywalizacją terrorystycznego Bractwa Nod z armią GDI.



Pierwszym wyborem deweloperów była konwencja fantasy, ta sama, na którą zdecydowało się studio Blizzard Entertainment. Twórcy Diuny nie mieli oczywiście pojęcia, że niespełna rok później na rynek trafi konkurencyjny WarCraft, więc nie to zachęciło ich do zmiany koncepcji. Brett W. Sperry (szef studia) uznał, że współczesny setting sprawdzi się w tej roli znacznie lepiej, niż wyświechtane potyczki z udziałem smoków i magów, a dzięki napiętej sytuacji w rejonie Zatoki Perskiej, która na początku lat dziewięćdziesiątych była tematem numer jeden w mediach, gra będzie miała szansę trafić do szerokiego grona odbiorców. Dziś wiemy, że decyzja ta okazała się trafna. Command & Conquer nie tylko osiągnęło oczekiwany sukces komercyjny, ale przede wszystkim stworzyło fundament pod wiarygodne uniwersum, które w kolejnych latach było solidnie przez Westwood Studios eksploatowane.

0 komentarze:

Prześlij komentarz



Facebook YouTube Instagram Google Plus Twitter Email









Znajdź ciekawostkę po tytule gry